Kurierzy nie odczuli recesji

Marcin Bołtryk
opublikowano: 2003-04-03 00:00

Kondycja branży kurierskiej jest dobra, a ostatni rok mimo spowolnienia w światowej gospodarce, upłynął jej pod znakiem wzrostów sprzedaży.

Zdaniem Krzysztofa Zdziarskiego, dyrektora generalnego UPS Polska, kurierzy zawdzięczają koniunkturę wzrostowi wymiany handlowej z innymi krajami. Nie ma zatem powodów, aby perspektywy na kolejne lata oceniać mniej optymistycznie.

Jednak, jak przewiduje Rafał Dziura, dyrektor marketingu i sprzedaży w TNT Express, najbliższe miesiące nie powinny przynieść zmian zauważalnych dla klientów i obserwatorów rynku przesyłek ekspresowych.

— Zbliżający się akces Polski oraz pozostałych dziewięciu krajów do UE może mieć przełomowy wpływ na obraz branży transportowej. Analizując dzisiejsze kierunki współpracy gospodarczej polskich podmiotów wykorzystujących sieć transportową naszej firmy, obserwujemy dominującą rolę partnerów europejskich. Możemy więc śmiało postawić tezę, że od 2005 r. główną rolę na rynku przesyłek ekspresowych odgrywać będą firmy posiadające daleko rozwiniętą sieć europejskich połączeń — zarówno lotniczych, jak i drogowych — mówi Rafał Dziura.

Podstawowym warunkiem osiągnięcia sukcesu w nowej, „powiększonej” Europie stanie się szybkość i niezawodność świadczonych usług.

— W ciągu najbliższych dwóch-trzech lat będziemy prawdopodobnie obserwowali kolejne fuzje, alianse strategiczne lub zaawansowane umowy o wzajemnym świadczeniu usług, zawierane między lokalnymi operatorami krajowymi a integratorami i dużymi regionalnymi firmami transportowymi. Istnieje także duże prawdopodobieństwo, że pojawią się na rynku nowe podmioty specjalizujące się w ekspresowych usługach transportowych, obejmujących swoją siecią kilka graniczących ze sobą krajów — przewiduje Rafał Dziura.

Niewątpliwie integracja będzie oznaczać wzrost wymiany handlowej i wzmożenie korespondencji między krajami członkowskimi.

— Biorąc pod uwagę to, że w porównaniu z innymi krajami Europy Zachodniej w Polsce liczba przesyłek w przeliczeniu na mieszkańca jest wciąż znacznie mniejsza, można przypuszczać, że w najbliższych latach będziemy niwelować tę różnicę, co oznacza więcej pracy dla kurierów — przekonuje Krzysztof Zdziarski.

Zdaniem Marka Różyckiego, prezesa Masterlink Express, wzrost całego rynku kurierskiego (przesyłki do 31,5 kg) po naszym wstąpieniu do UE utrzyma się na podobnym poziomie jak przed integracją.

— Będzie to 12-14 proc. rocznie. W późniejszym okresie może to być nawet 16 do 24 proc. Oznacza to, że przyspieszenie będzie wyraźne — prognozuje Marek Różycki.

Tak dynamiczny rozwój będzie jego zdaniem możliwy dzięki likwidacji granic celnych.

— Przesyłanie paczek stanie się łatwiejsze, a poza tym zmieni się tzw. kultura ich wysyłania. Kurierzy będą operować małymi partiami towaru, na zasadzie dostaw na czas. Jeżeli chodzi o ekspresowe przesyłki krajowe, podejrzewam, że będą rozwijać się równolegle do całego rynku. — opowiada Marek Różycki.

Konsekwencją procesów związanych z jednoczeniem się Europy jest konsolidacja branży usług transportowych.

— Zmiany rynku, do których dojdzie po rozszerzeniu UE, wymagają już dzisiaj podejmowania decyzji, które będą skutkować nie przez rok lub dwa, ale przez kolejną dekadę. Metodami dość często stosowanymi w podobnych sytuacjach są fuzje i przejęcia firm. Aktualnie obserwowane procesy konsolidacyjne będą miały istotny wpływ na cały rynek usług transportowych. Wpływ ten może być konstruktywny, ale może też mieć charakter destrukcyjny. Wszystko zależy od wielkości zaangażowanych kapitałów oraz przyjętych strategii — tłumaczy Rafał Dziura.

Krzysztof Zdziarski zapewnia, że właśnie dzięki konsolidacji mniejsze firmy zdobywają wsparcie od doświadczonych operatorów, zyskują szansę rozwoju i specjalizacji. Zdarza się również, że współpraca rozwija się między dwiema firmami specjalizującymi się w różnych, choć pokrewnych dziedzinach.

— Działanie takie ma na celu zaproponowanie klientom wspólnej, kompleksowej i spójnej oferty. Już dziś polski rynek w dużej mierze podzielony jest między firmy o rodowodzie krajowym, często współpracujące w niektórych dziedzinach z podmiotami międzynarodowymi oraz sieci globalne — wyjaśnia Krzysztof Zdziarski.

Również Marek Różycki uważa, że konsolidacja będzie trwać. Jego zdaniem, bez dostępu do europejskiej sieci przedsiębiorstwa kurierskie nie będą w stanie skutecznie konkurować na rynku przesyłek międzynarodowych.

Okiem eksperta

Ewald Raben, prezes zarządu Szybka Paczka

Po wejściu Polski do UE nasz rynek się powiększy. Nie będzie mieć znaczenia, czy nadawca chce przesłać paczkę z Gdańska do Krakowa, czy z Gdańska do Berlina. Będzie on oczekiwał równie szybkiej i sprawnej obsługi. Myślę, że w najbliższych latach sektor przewozu paczek, ze względu na swoją specyfikę i charakter, stanie się jedną z bardziej dynamicznie rozwijających się dziedzin transportu.

Od pewnego czasu zauważalny jest proces łączenia się firm z naszej branży. To naturalne. Za kilka lat rynek przewozu paczek zdominują duże firmy, a znaczenie małych, lokalnych podmiotów oferujących usługi tego typu będzie spadać.