Kurierzy to najbardziej dynamiczny sektor transportu

Marcin Bołtryk
opublikowano: 2005-04-07 00:00

Po kilkunastu latach dynamicznego rozwoju rynku kurierskiego ciągle nieznane są udziały w nim poszczególnych graczy.

Przedstawiciele firm kurierskich są zgodni — nie ma w naszym kraju jednego źródła w którym znajdują się dane o całym rynku. Gorzej, bo takiego źródła nie ma również w innych krajach europejskich.

— Musimy pamiętać o tym, że działają tzw. spółdzielnie kurierskie. Funkcjonują małe firmy świadczące serwis lokalny. Tego typu przedsiębiorstwa nie są nigdzie zrzeszone, niejednokrotnie nie posiadają nawet zezwolenia na działalność — zaznacza Rafał Młochowski, prezes spółki Agap.

Tylko szacunki

W różnych źródłach publikujących wyniki badań rynkowych można napotkać różnorakie definicje „przesyłki ekspresowej” potocznie nazywanej kurierską. Brak jednej spójnej, przyjętej dla potrzeb formalnoprawnych definicji nie jest szczególny dla Polski — taka definicja nie istnieje także w źródłach międzynarodowych (stwierdzenie takie znaleźć można np. w opracowaniu internetowego serwisu tematycznego „Transport Intelligence” z 2003 roku).

— Brak ścisłej definicji i — równolegle — fakt istnienia firm oferujących zarówno usługi ekspresowe, jak i klasyczne usługi przewozowe oraz spedycyjne, sprawiają, iż podanie dokładnej wartości rynku przesyłek ekspresowych nie jest możliwe — wyjaśnia Tomasz Buraś, wiceprezes do spraw operacyjnych DHL Express.

W tej sytuacji jako firmę kurierską można określić przedsiębiorstwo, które nawet nie ma w swojej ofercie usług powszechnie postrzeganych jako kurierskie. Słowem wszelkie rankingi pojawiające się na rynku przypominają wyścig, w którym obok kolarza startuje czołg i samochód wyścigowy.

Przyjmując jednak, że mówimy o rynku usług ekspresowych, który obejmuje przesyłki krajowe i międzynarodowe, odbierane na podstawie jednorazowych zleceń klientów, a także na podstawie umów, przesyłki doręczane na określony czas (godzinę) i na określony dzień, zawierające jeden lub wiele elementów (w tym także spaletyzowanych), przewożone przy użyciu sieci transportowej o planowym systemie połączeń, przesyłki, których przewóz w sensie położenia jest kontrolowany, a informacja o statusie w trakcie przewozu dostępna jest w postaci tzw. Track and Trace, oraz przesyłki (koperty dokumentowe, paczki, palety), w których waga 1 elementu nie przekracza 1 tys. kg i przesyłki dostarczane zarówno do firm, jak i do osób fizycznych (B2B, B2C oraz C2C), można podjąć próbę oszacowania wartości polskiego rynku tych usług.

Co mówią gracze

— Szacujemy wielkość rynku w 2004 roku na blisko 2 mld zł, z zastrzeżeniem, że ta kwota nie zawiera wartości usług oferowanych przez Pocztę Polską. Nie są dostępne nawet szacunkowe informacje o strukturze przychodów Poczty Polskiej — mówi Tomasz Buraś.

Według danych TNT Express z 2003 roku, wartość rynku międzynarodowych usług kurierskich w Polsce można było szacować na 86,5 mln euro, zaś rynek usług krajowych — na 176,1 mln euro.

— Z danych TNT Express wynika zarazem, iż rynek przesyłek krajowych stanowi 65-70 proc. ogólnej wartości rynku przesyłek kurierskich w Polsce. Wciąż jednak zapotrzebowanie na usługi kurierskie w Polsce dalece odbiega od popytu w krajach starej Unii. Potwierdza to olbrzymi potencjał rozwoju firm kurierskich i transportowych w najbliższych latach — mówi Rafał Dziura, dyrektor sprzedaży i marketingu TNT Express.

Rafał Nawłoka, dyrektor sprzedaży Masterlink Express szacuje wartość całego polskiego rynku usług kurierskich na 900 mln zł.

Podział tortu

Kolejnym pytaniem bez odpowiedzi pozostaje wielkość udziałów w rynku jego poszczególnych graczy.

— Powadzimy stałą obserwację udziałów firm w rynku. Niestety wszystkie dane są szacunkowe, ponieważ branża nie wypracowała odpowiedniej metody pozwalającej na precyzyjne określenie udziałów rynkowych — mówi Rafał Dziura.

Analitycy rynku usług kurierskich wskazują na rysujący się podział. Występują w nim 3 grupy firm.

— Pierwszą z nich są przedsiębiorstwa z międzynarodowym kapitałem branżowym, dysponujące dostępem do know-how i będące częścią lub partnerem międzynarodowych sieci. Dla firm tej grupy usługi ekspresowe stanowią podstawowe źródło przychodu. Całościowy udział w rynku firm tej grupy przekracza 80 proc. Należą do niej DHL Express z szacunkowym udziałem 25 proc, Schenker z udziałem przekraczającym 18 proc. (często pomijany jest w porównaniach, mimo że świadczy usługi o cechach ekspresowych), UPS — 16,3 proc. (w tym Stolica około 10 proc.). TNT, Raben, UPS, GLS, Masterlink z udziałami rzędu 6-8 proc. każda — szacuje Tomasz Buraś.

Różne usługi

Kolejną grupę firm stanowią przedsiębiorstwa, w których oferta usług ekspresowych stanowi jeden z elementów oferty — z reguły nie dominujący. Wymienić tu można takie firmy jak K&N czy Pekaes.

Rynek zamyka grupa firm o kapitale krajowym, świadczących usługi praktycznie wyłącznie na rynku krajowym bądź lokalnie lub dla wybranego wąskiego segmentu klientów. Dla firm z tej grupy usługi ekspresowe stanowią główne, często jedyne źródło przychodu. Można do nich zaliczć Siódemkę, Opek, Agap, Xpress Couriers, Sprinter — z udziałem do 2 proc. w rynku każda.

— Potencjalnie firmy z tej grupy mogą brać udział w dalszej konsolidacji rynku, łącząc się lub podlegając przejęciu — dodaje Tomasz Buraś.

Rafał Dziura dodaje, że — według danych z 2004 r., jakimi dysponuje — rynek międzynarodowych usług kurierskich w Polsce w 2004 roku kształtuje się następujaco: DHL Express (38 proc.), TNT Express (35 proc.), UPS (około 20 proc). Pozostałe firmy — w tym FedEx — prawie 7 proc.

— Natomiast struktura rynku krajowych usług kurierskich kształtowała się następująco: DHL — 35 proc., Stolica — 25 proc., Masterlink — 12 proc., GLS — 10 proc., UPS — 8 proc., TNT Express — 4 proc., pozostałe firmy — 6 proc. — mówi Rafał Dziura.

Kurierzy i taksówkarze

Proste pytanie o liczbę podmiotów tworzących branżę przesyłek ekspresowych również okazuje się problematyczne.

— Aby podać liczbę firm, należałoby sprawdzić rejestr przyznanych koncesji, chociaż i ta informacja nie byłaby w 100 proc. wiarygodna, gdyż wiele firm prowadzących działalność takiej koncesji nie posiada — zaznacza Rafał Nawłoka, dyrektor sprzedaży w Masterlink Express.

Rejestr operatorów pocztowych, sporządzony przez Urząd Regulacji Telekomunikacji i Poczty, obejmuje 97 podmiotów, zaklasyfikowanych jako „operatorzy pocztowi” (stan na 15 lutego 2005 roku). Jednak wśród nich są zarówno firmy kurierskie, jak i takie, dla których przesyłki ekspresowe są działalnością o charakterze pobocznym.

— TNT Express szacuje, że rynek firm kurierskich (a więc takich, dla których przesyłki kurierskie są podstawowym źródłem przychodów) tworzy w Polsce około 30 podmiotów, niemniej — co wynika z danych przytoczonych powyżej — na rynku usług zagranicznych liczy się kilka, zaś krajowym — kilkanaście firm — mówi Rafał Dziura.