Kurs Apeximu odreagowuje po bardzo ostrych spadkach
Jednym z ciekawszych wydarzeń środowej sesji była maksymalna zwyżka kursu Apeximu podczas fixingu. Wzrost odbył się przy dwukrotnie wyższych obrotach, co potwierdza, że nie był on dziełem przypadku. W trakcie notowań ciągłych akcje Apeximu w dalszym ciągu zyskiwały na wartości i były notowane nawet 7,6 proc. powyżej kursu z fixingu. Tak więc, uwzględniając notowania ciągłe, Apexim wzrósł już o 30 proc. od dna sprzed kilku sesji. Niestety, ostatnie wzrosty można uznać jedynie za odreagowanie wcześniejszych głębokich spadków (jeszcze pięć miesięcy temu kurs giełdowy osiągał szczyty na poziomie 37,1 zł).
PRZYCZYNĄ dużych spadków kursu spółki były z pewnością pogarszające się wyniki finansowe. Przy prawie nie zmienionych przychodach ze sprzedaży, w pierwszym półroczu tego roku Apexim zanotował bowiem 9,8 mln zł straty netto. Zaistniałą sytuację spółka tłumaczy obciążeniami spowodowanymi redukcją zatrudnienia, kosztami finansowymi oraz wydatkami na modernizację nie należącego już do niej biurowca w stolicy.
PRAWDOPODOBNIE w związku ze słabymi wynikami finansowymi Rada Nadzorcza Apeximu odwołała z funkcji prezesa zarządu Andrzeja Rybkowskiego, który jest największym akcjonariuszem spółki. Nowy prezes Zbigniew Mikusek zapowiada restrukturyzację, która ma spowodować obniżkę kosztów działalności. Firma zamierza też wejść w inne segmenty rynku informatycznego (usługi dające większą wartość dodaną od sprzedaży sprzętu). W 2001 roku planowane jest osiągnięcie zysku netto i wprowadzenie zagranicznego inwestora branżowego, który mógłby objąć akcje nowej emisji i być może odkupić część akcji od Andrzeja Rybkowskiego.