Według Coindesk, kurs bitcoina doszedł we wtorek do 19087,75 USD. Potem cofnął się i obecnie rośnie o 1,0 proc. do 18914,31 USD. Bitcoin najdroższy w historii był 17 grudnia 2017 roku, kiedy jego kurs doszedł do 19783,21 USD. Potem po pęknięciu kryptobańki spadł w niedługim czasie do 3 tys. USD.

Wyraźny wzrost popytu na bitcoina w tym roku tłumaczony jest rosnącym zainteresowaniem kryptowalutą ze strony dużych firm finansowych. Kurs zaczął dynamicznie rosnąć od października, kiedy o udostępnieniu kryptowalut klientom poinformował PayPal. Wówczas kurs bitcoina przekroczył 13 tys. USD po raz pierwszy od ponad roku. W ostatnim czasie pojawiły się niezwykle „bycze” prognozy dla bitcoina. Informowaliśmy niedawno, że w raporcie, który „wyciekł” z Citigroup, Tom Fitzpatrick, szef analizy technicznej rynku walut w amerykańskim sygnalizował możliwość przekroczenia w grudniu 2021 roku przez kurs bitcoina 300 tys. USD.
- Choć wydaje się to nieprawdopodobne, byłby to tylko 102-krotny wzrost od minimum do maksimum (jak dotąd najsłabszy wzrost w ujęciu procentowym) w momencie, w którym argumenty za bitcoinem mogą być najbardziej przekonujące – napisał Fitzpatrick w raporcie „Bitcoin: Złoto XXI Wieku”.
Wśród tych argumentów wskazał przede wszystkim określoną z góry ilość bitcoinów: może być ich tylko 21 mln. Oznacza to niepodatność na inflację w przeciwieństwie do zwykłych pieniędzy, których ilość zwiększają znacząco w ostatnim czasie banki centralne i rządy.