Kurs BP spada, ale nie z powodu wydobycia

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2006-10-05 00:00

Trzeci kwartał nie był udany pod względem wydobycia dla BP, brytyjskiego koncernu paliwowego. Druga pod względem wielkości spółka rafineryjna w Europie poinformowała o spadku o 0,6 proc. w trzecim kwartale. Główną przyczyną okazało się zamknięcie złoża Prudhoe Bay na Alasce i opóźnienie rozruchu wydobycia w Zatoce Meksykańskiej. To już piąty z kolei kwartał spadku produkcji, licząc rok do roku.

Potentat rynkowy wydobywał w poprzednich trzech miesiącach dziennie około 3,80 mln baryłek ropy, wobec 4,018 mln w drugim kwartale. To nieco mniej niż szacowali analitycy Citigroup (3,87 mln baryłek). Specjaliści są jednak optymistami, jeśli chodzi o wyniki finansowe BP. Mniejsze wydobycie równoważyły wysokie ceny surowca. W trzecim kwartale cena ropy Brent z Morza Północnego wzrosła do 70,70 USD za baryłkę i była wyższa o 14 proc. niż w tym samym okresie 2005 r. Ostateczne wyniki kwartalne poznamy 24 października, po publikacji raportu.

Kurs akcji BP na londyńskiej giełdzie spadał w środę nawet o 0,9 proc. Jednak główną przyczyną przeceny był silny spadek notowań ropy. Z tego też powodu spółki paliwowe nie należą ostatnio do ulubieńców inwestorów.