Niskie ceny żywca w Europie odbijają się na wynikach firmy. Kurs spadł o 28 proc.
Listopad może okazać się najgorszym miesiącem w historii notowań PKM Duda. Akcje mięsnego holdingu zbudowanego przez rodzinę Dudów ze zdwojoną siłą odczuły ostatnie perturbacje na parkiecie. Tylko w tym miesiącu przeceniono je blisko o 28 proc. Spółka z Wielkopolski dała jednak inwestorom pretekst do pozbywania się papierów. Pokazała słabe wyniki trzeciego kwartału. Zysk netto spadł o połowę w porównaniu z wynikiem zeszłego roku.
Pod koniec ubiegłego tygodnia na giełdzie powiało optymizmem i kurs PKM Duda odrobił kilkanaście procent. Animuszu wystarczyło spółce, podobnie zresztą jak całemu rynkowi, tylko do poniedziałku. Powrót do przeceny zbiegł się z informacją o sprzedaży pakietu akcji przez Pioneer Pekao Investment Management. Fundusz zmniejszył zaangażowanie z 5,1 do 4,99 proc. udziałów w głosach na WZA. Pokaźne pakiety walorów PKM Duda (ponad 5 proc.) nadal mają trzy instytucje finansowe.
WIG-Spożywczy i WIG-Deweloperzy to dwa najgorzej zachowujące się w listopadzie na GPW indeksy branżowe. Niechęć do producentów żywności, zwłaszcza zakładów mięsnych, widać w całej Europie. Jak to wytłumaczyć? Na rynku unijnym spadają ceny żywca. Polscy producenci cierpią jednak podwójnie. Wysoki kurs złotego zmniejsza opłacalność eksportu. Na domiar złego do kraju płyną nadwyżki mięsa z Europy Zachodniej. Bardzo dotkliwe dla branży jest także embargo na eksport polskiego mięsa do Rosji, a także blokada na rynek białoruski.
Zdaniem analityków kłopoty europejskich producentów i przetwórców mięsa wydają się przejściowe. Scenariusz, jaki rysują na najbliższe kwartały, wydaje się prosty. Z uwagi na nieatrakcyjne ceny żywca wieprzowego może dojść do ograniczenia pogłowia trzody. Konsekwencją będzie silny wzrost cen surowca przy ograniczonej podaży. Byłaby to dobra wiadomość dla spółek dbających o budowę zaplecza surowcowego, do których można zaliczyć PKM Duda. Teraz giełdowe przedsiębiorstwo mocno inwestuje w rozwój hodowli.
Dla PKM Duda przyszły rok będzie ważny z powodu zakończenia restrukturyzacji i konsolidacji wyników biznesu rozwijanego na Ukrainie (fermy, zakłady mięsne, uprawy). Zarząd chce, aby w trzy lata przychody ukraińskiej grupy dorównały sprzedaży polskiej części spółki. Oznaczałoby to, że przychody koncernu znacznie przekroczą 2 mld zł.
co dalej
są pozytywy
- Akcje mięsnego giganta straciły na wartości w tym roku blisko 50 proc. Tak silna przecena ma swoje dobre strony. Pozytywnie przełożyła się na niektóre wskaźniki. Na przykład wskaźnik C/Z dla mięsnej spółki spadł do 14. Tymczasem dla branży spożywczej wynosi prawie 17.