Kurs euro coraz bliżej 4,2 złotego

Łukasz Świerżewski
21-09-2004, 00:00

W poniedziałek rano euro kosztowało 4,31 zł, najtaniej od ponad roku. Teraz może spaść do 4,2 zł — oceniają analitycy.

Złoty jest coraz mocniejszy. W poniedziałek rano cena euro spadła poniżej 4,31 zł, czyli była najniższa od ponad roku. Wygląda na to, że to jeszcze nie koniec.

„Złoty najprawdopodobniej rozpoczyna nową falę wzrostową względem EUR, co w średnim terminie może sprowadzić kurs do 4,2 zł” — napisali w komentarzu analitycy Banku BPH.

Marcin Mrowiec, ekonomista Banku BPH, spodziewa się osiągnięcia tego poziomu w ciągu 2-3 miesięcy.

— Oczekujemy wzmocnienia złotego do około 4,27 za euro w ciągu trzech tygodni, czyli wkrótce po głosowaniu wotum zaufania dla rządu. Do końca roku kurs może sięgnąć 4,2 zł — twierdzi Mateusz Szczurek, główny ekonomista ING.

Pomaga PKO BP

Polska waluta jest też bardzo mocna wobec dolara. W poniedziałek jego cena wynosiła nawet 3,54 zł.

— Kurs złotego do dolara znajduje się na kluczowym poziomie 3,55. Bardziej prawdopodobne jest odbicie od niego. Gdyby jednak doszło do przebicia tego poziomu, następnym celem byłoby 3,45 zł za dolara — przewidują analitycy Banku BPH.

Najważniejsze przyczyny wzmocnienia złotego to: uspokojenie na scenie politycznej, w miarę dobre wyniki budżetu, zaufanie rynków do Mirosława Gronickiego, ministra finansów, i oczekiwanie na dalsze podwyżki stóp procentowych. Dodatkowo inwestorzy zaopatrują się w polską walutę w związku ze zbliżającą się emisją akcji PKO BP.

Damy radę

Stopniowe umacnianie się złotego nie jest obojętne dla polskich przedsiębiorstw. Od lutego zyskał on do euro 13 proc. Importerzy oczywiście zyskują, bardziej skomplikowana jest sytuacja eksporterów. Pół biedy, jeżeli produkują z importowanych surowców czy półfabrykatów lub spłacają kredyt zaciągnięty w euro. Najbardziej tracą eksporterzy produkujący z polskiego surowca.

— Dotyczy to np. branży rybnej. Jeżeli jej eksport wynosi rocznie 200 mln EUR, to wzmocnienie złotego o 40 gr oznacza stratę 80 mln zł — twierdzi Jerzy Safader, szef Polskiego Stowarzyszenia Przetwórców Ryb.

Leszek Balcerowicz, prezes Narodowego Banku Polskiego, uspokaja jednak, że wahania kursu złotego nie wpłyną na poziom całości eksportu, gdyż ten rósł już w czasie, gdy polska waluta była jeszcze mocniejsza. Mirosław Gronicki przyznał, że umocnienie złotego może spowodować wyhamowanie tempa wzrostu gospodarczego. Dodał jednak, że nie widzi zagrożenia w perspektywie roku, ale ewentualnie w 2006 r. Zgodził się też z prezesem NBP, że kurs 4,2 zł za euro jest neutralny dla eksportu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Świerżewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Kurs euro coraz bliżej 4,2 złotego