Kurs euro wyraźnie odbija się od dna

Mariusz Potaczała
opublikowano: 10-09-2001, 00:00

Kurs euro wyraźnie odbija się od dna

Przez przeważającą część minionego tygodnia euro znajdowało się w krytycznym położeniu wobec dolara. Dominująca na rynku presja sprzedażowa doprowadziła kurs EUR/USD do czterotygodniowego minimum. Wsparciem okazał się dopiero poziom EUR/USD 0,8820. Zgodnie z naszymi przewidywaniami, było to dno korekty spadkowej i już na piątkowej sesji wartość wspólnej waluty wzrosła do poziomu 0,9050.

Spektakularne wzrosty kursu EUR/USD, jakie uczestnicy rynku mieli okazję obserwować na piątkowej sesji, wynikały bezpośrednio z raportu departamentu pracy USA. Bezrobocie w USA wzrosło gwałtownie w sierpniu do poziomu 4,9 proc., a firmy w tym okresie zlikwidowały 113 tys. miejsc pracy w sektorze pozarolniczym. Tak złych danych analitycy się nie spodziewali. Średnia prognoz spadku liczby miejsc pracy wahała się bowiem w okolicach 40 tys. przy wzroście stopy bezrobocia do poziomu 4,6 proc. Najwięcej miejsc pracy nadal traci sektor wytwórczy. Od połowy ubiegłego roku pracodawcy zlikwidowali w tym sektorze ponad milion etatów, a tylko w sierpniu ubyło 141 tys.

Piątkowe dane wyraźnie kontrastowały z raportem National Association of Purchasing Managers. Główny indeks aktywności produkcyjnej w raporcie NAPM wzrósł w sierpniu do poziomu 47,9 pkt wobec 43,6 pkt w lipcu. Raport stanowił bardzo przyjemną niespodziankę dla analityków, gdzie oczekiwano bądź minimalnego spadku indeksu NAPM, bądź lekkiego wzrostu do maksimum 44 pkt. Mimo wzrostu wskaźnika, sierpień był wciąż trzynastym z rzędu miesiącem, w którym kurczyła się produkcja przemysłowa, gdyż wysokość indeksu ciągle znajduje się poniżej granicznego poziomu 50 pkt. Przypomnijmy, że wartość wskaźnika poniżej 50 pkt oznacza, że gospodarka się nie rozwija.

Optymizmem napawają jednakże subindeksy wchodzące w skład NAPM. Powyżej 50 pkt wzrosły wskaźniki eksportu (51,9) oraz produkcji (52,2). Eksperci zwracają również uwagę na wzrost indeksu nowych zamówień do poziomu 52,2 pkt. Subindeks ten określa popyt na produkty fabryczne, a jego wzrost oznacza, że po okresie znacznej redukcji zapasów produkcja amerykańskich firm zaczyna rosnąć.

Za pozytywne należy natomiast uznać informacje docierające z Eurolandu. Ceny produkcji sprzedanej przemysłu (PPI) w strefie euro spadły w lipcu o 0,4 procent licząc miesiąc do miesiąca i wzrosły o 2,3 procent w skali roku. Wzrost w skali roku był najniższy od listopada 1999 roku. Z danych tych wyraźnie wynika, że presja inflacyjna w strefie euro słabnie. Podobnego zdania jest wiceprezes ECB Christian Noyer, który stwierdził, że ostatnie zwyżki euro stanowią dobrą wiadomość dla europejskiej gospodarki, mimo że wzrost gospodarczy w tym roku może być nieco niższy niż zakładał ECB. To właśnie umocnienie euro w ostatnim czasie przyczyniło się do złagodzenia presji cenowej.

Z technicznego punktu widzenia faza korekty spadkowej w trendzie wzrostowym dobiegła końca. W nadchodzącym tygodniu oczekujemy, że zapoczątkowane pod koniec minionego tygodnia wzrosty EUR/USD będą kontynuowane. Docelowym poziomem kursu EUR/USD na najbliższy tydzień jest 0,9200.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Potaczała

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Gospodarka / Kurs euro wyraźnie odbija się od dna