Kurs Kolastyny odbija od dna

KZ
opublikowano: 2009-01-09 13:58

Notowania producenta kosmetyków efektownie wyrwały się z trwającego już prawie dwa miesiące marazmu. Spółka przypomniała się inwestorom deklaracjami prezesa Jana Szkurłata, który zapowiedział rychłe rozpoczęcie produkcji kosmetyków w zakładzie w Moskwie.

W rozmowie z Polską Agencją Prasową szef Kolastyny poinformował, że wiosną firma rozpocznie produkcję kosmetyków w spółce z siedzibą w Moskwie. Spółka zakłada, że w tym roku osiągnie ze sprzedaży tych preparatów około 1,5-2 mln EUR (6-8 mln zł) przychodów i 1,5 mln zł zysku.

Prezes nie wykluczył też kolejnych akwizycji, ale nie przedstawił żadnych konkretów. Oczekuje również stabilizacji rynku kosmetyków w Polsce. Liczy, że klienci „przerzucą” się z produktów z wyższej półki cenowej na te tańsze, oferowane właśnie przez Kolastynę.

I choć nie są to przełomowe informacje, to zbiegły się one z dynamicznym wzrostem kursu akcji spółki na GPW. O godz. 13.23 płacono za nie 0,92 zł, po wzroście o 16,5 proc. Zwyżce towarzyszą nadzwyczaj duże obroty: zbliżyły się już do 5 mln zł.

Narastająco po trzech kwartałach 2008 r. spółka miała 68 mln zł przychodów (bez zmian r/r) i 204 tys. zł zysku netto (rok wcześniej 4,4 mln zł). Po publikacji raporty za trzeci kwartał spółka odwołała prognozę na miniony rok.