W ubiegłym tygodniu Wiesław Żyznowski, główny akcjonariusz i prezes spółki, a także jego żona, sprzedali inwestorom instytucjonalnym 508 tys. walorów po 400 zł.
Kurs zareagował spadkiem, obniżając się do 425 zł na zamknięciu sesji w piątek.
Ale to nie koniec przeceny, bo dziś notowania przekroczyły dolne widełki i spadają w dwucyfrowym tempie.
Może to być związane z rekomendacjami, wydanymi przez JP Morgan dla producentów rękawic gumowych.
Zalecenie dla Top Glove Corp to “niedoważaj” z ceną docelową 3,5 MYR (malezyjski ringgit). To około połowy obecnej ceny rynkowej.
Zdaniem ekspertów, nadzwyczajna faza cyklu w branży mija, a rynek zostanie zalany podażą przy jednoczesnym zmniejszeniu popytu.
JP Morgan wydał też rekomendację dla innych spółek z branży - Hatalegi Holding i Kossan Rubber Industries. W oby przypadkach również brzmią one “niedoważaj”.
Cena docelowa akcji pierwszej to 8,5 MYR (o 38 proc. mniej niż kurs rynkowy), a drugiej 3,8 MYR (30 proc. poniżej kursu).
Autorzy raportu spodziewają się spadku cen rękawic w drugiej połowie przyszłego roku, co związane jest ze spadkiem liczby testów na COVID-19, wykonywanych globalnie. Zaznaczają też, że ich zdaniem zbyt optymistyczne są prognozy mówiące o podwojeniu użycia rękawic per capita w erze postpandemicznej.
Tymczasem moce produkcyjne w sektorze wzrosną o 87 proc. w ciągu najbliższych 3-5 lat.
“Najbardziej martwi nadpodaż, na którą wskazują plany inwstycyjne ”wielkiej czwórki“ [Top Glove, Hartalega, Kossan i Supermax - red.], ale także nowych graczy. Choć ciężko zmierzyć potencjalną nadwyżkę produkcji, to można się posiłkować przykładem z rynku oleju palmowego, na którym przez dekadę panowała nadwyżka po okresie nadzwyczajnego cyklu w początkach wieku” - dodają eksperci.
Spodziewają się oni ponadto, że marże producentów ucierpią wskutek wzrostu kosztów surowców i pracy.
W Polsce akcjami Mercatora zajmuje się tylko jeden analityk - rekomendacja Tomasza Rodaka z DM BOŚ, wydana 6 grudnia, brzmi “trzymaj”, a cena docelowa została obniżona z 653 do 476 zł.
