Jeśli do końca sesji w środę nic się nie zmieni, będzie można oficjalnie ogłosić nastanie rynku niedźwiedzia w notowaniach PKN Orlen.
O godz. 12.05 cena spadała o 3,1 proc. do 66,93 zł. To 21,5 proc. poniżej tegorocznego szczytu. Obroty są spore.
Dwa dni temu analitycy BofA Merrill Lynch napisali w raporcie, że ich zdaniem marże rafinerii utrzymują się na zaskakująco wysokim poziomie głównie dzięki cenom benzyny, ale wkrótce przyjdzie kres dobrej koniunktury.
"Spodziewamy się jednak, że sezonowy spadek popytu na benzynę, rosnące zapasy paliw destylowanych (takich jak np. olej napędowy) i zwyżki cen ropy, których spodziewamy się pod koniec roku, będą zmniejszać różnice między cenami ropy i paliw" - napisano w raporcie.
Prognoza na IV kwartał zakłada spadek marż poniżej tych, notowanych przed rokiem.
