Kurs Softbanku powinien rosnąć
To co dzieje się z Softbankiem można chyba uzasadnić tylko spóźnioną ewakuacją jakiegoś zagranicznego marudera (styl amerykański, więc posądza się o to BoNY). Inne spiskowe teorie jak gra na zniżkę mająca być wstępem do wrogiego przejęcia przez Prokom uznaję za mało prawdopodobne, chociaż wysoka podaż w dniu święta 4 lipca (w USA giełdy nie pracują) daje dużo do myślenia. Skala wyprzedania przekroczyła wszelkie granice przyzwoitości. Nie bardzo jest już na co czekać i moim zdaniem SFT należy zacząć kupować.
Podobnie myślą inni, czego dowodem jest ujawniona wczoraj rekomendacja kupna PKO BP. W trwającej 16 miesięcy bessie przydarzyły się 4 fale spadkowe o długości około 50 proc. Najdłuższa miała 55 proc. Przyjmując najbardziej niekorzystny wariant, najniższy zasięg trwającej fali nie powinien być niższy niż 21 zł.