Oprócz słabnięcia dolara notowaniom złota sprzyja zamykanie pozycji krótkiej sprzedaży przez inwestorów.

Dolar zaczął słabnąć i oddalać od 13-miesięcznego maksimum po doniesieniach o wznowieniu pod koniec sierpnia rozmów w sprawie handlu przez Chiny i USA. Spowodowało to odwrót inwestorów od "bezpiecznych przystani" i wzrost zainteresowania aktywami o większym ryzyku i potencjalnym zysku.
W czwartek rano kurs uncji złota spadał na rynku spot nawet do 1159,96 USD, najniższej wartości od stycznia 2017 roku. Obecnie rośnie o 0,4 proc. do 1179,72 USD.
- Spodziewamy się ożywienia zainteresowania metalami szlachetnymi w miarę słabnięcia dolara. Ale na to trzeba jeszcze trochę poczekać – powiedział Reutersowi John Sharma, ekonomista National Australia Bank.
Złoto staniało o ok. 10 proc. od początku roku.
- Rynek zszedł o 50-60 USD w krótkim okresie czasu, dlatego nie byłoby zaskoczeniem krótkoterminowe odreagowanie – powiedział Sharma. – Nie spodziewam się jednak stabilizacji na obecnym poziomie. Jest duża zmienność i na rynku wciąż odczuwana jest presja – dodał.