Dobre stosunki między Niemcami i Rosją są pożyteczne dla wszystkich, jednak nie powinny one być rozwijaneponad głowami Polaków - powiedział prezydent Polski Aleksander Kwaśniewski w wywiadzie dla piątkowego wydania niemieckiego dziennika "Frankfurter Allgemeine Zeitung".
Kwaśniewski zaapelował do krajów europejskich o okazanie zainteresowania Ukrainą i podkreślił znaczenie Niemiec dla przyszłego rozwoju Unii Europejskiej.
Prezydent powiedział, że "poważne wątpliwości" budzi w Polsce projekt rosyjsko-niemieckiego gazociągu, który ma przebiegać przez Morze Bałtyckie. Polska nie chce traktować dostaw ropy i gazu jako instrumentów politycznych - zastrzegł.
"Budowa przez Niemców razem z Rosjanami gazociągu, który omija Europę Środkową, nie jest pozbawiona ryzyka" - powiedział Kwaśniewski. Jego zdaniem, temat ten należałoby omówić szerzej na forum Unii Europejskiej.
Projekt gazociągu budzi w Polsce troskę i niepokój, ponieważ "zdecydowano o nim między Rosją i Niemcami ponad naszymi głowami" - wyjaśnił prezydent.
Prezydent Rosji Władimir Putin przyjedzie 8 września do Berlina, by uczestniczyć w uroczystości podpisania umowy o budowie gazociągu, który połączy bezpośrednio Rosję z Greifswaldem w Niemczech.
Kwaśniewski podkreślił, że z dużym zadowoleniem przyjęto w Polsce zapewnienia kandydatki chadeków na kanclerza Angeli Merkel, iż nie wolno stwarzać wrażenia tworzenia "nowych osi". O osi Paryż-Berlin-Moskwa mówiono i pisano w związku ze sprzeciwem trzech objętych nią krajów przeciwko wojnie w Iraku.
W wywiadzie dla "FAZ" Kwaśniewski odrzucił pomysł utworzenia przez grupę kilku krajów UE "twardego jądra", które integrowałoby się szybciej niż pozostałe kraje Unii. Uzasadnił swoją postawę obawami, że powstanie Europy "różnych prędkości" mogłoby naruszyć zasadę solidarności obowiązującej w całej UE.
Zaznaczył natomiast, że nie jest przeciwny stopniowemu wprowadzaniu nowych krajów do Unii. "Stopniowy proces, który prowadzi od umowy stowarzyszeniowej przez szczególną formę członkostwa do pełnego członkostwa, to coś innego niż twarde jądro w Unii 25 krajów" - wyjaśnił Kwaśniewski.
W tym kontekście prezydent wskazał na europejskie ambicje Ukrainy. "Dla Ukrainy jest dziś szczególnie ważne otrzymanie sygnału, że Europa jest nią zainteresowana". Dodał, że pytanie, czy Ukraina należy do Europy, stało się po "pomarańczowej rewolucji" bezprzedmiotowe.
Nawiązując do wstrzymania procesu uchwalania unijnej konstytucji, prezydent zaznaczył, że jedynym sposobem na jej przyjęcie jest przeprowadzenie referendum równocześnie we wszystkich krajach Unii, także w tych, które już wcześniej odrzuciły konstytucję. "Taki tryb postępowania mógłby wprawić w ruch polityczną dyskusję" - zauważył.
Kwaśniewski podkreślił decydujące znaczenie Niemiec dla procesu europejskiej integracji. "Jestem przekonany, że przyszłość Europy zależy w dużej mierze od Niemiec" -powiedział polski prezydent. Wrześniowe wybory parlamentarne w Niemczech określił mianem jednego z najważniejszych z punktu widzenia Europy wydarzeń. "To z Niemiec muszą nadejść bodźce, także jeśli chodzi o stworzenie równowagi pomiędzy ochroną socjalną a rozwojem gospodarki" - powiedział Kwaśniewski w wywiadzie dla piątkowego wydania niemieckiego dziennika "Frankfurter Allgemeine Zeitung".