Prezes telewizji publicznej Robert Kwiatkowski będzie przesłuchany we wtorek przez sejmową komisję śledczą – zdecydował w środę przewodniczący komisji, Tomasz Nałęcz z UP. Sprzeciwiał się temu m.in. Jan Rokita z PO, który chciał, by po przesłuchaniu członków zarządu Agory przesłuchać sekretarza KRRiTV Włodzimierza Czarzastego. Jednak szef komisji zdecydował, że Kwiatkowskiego trzeba przesłuchać natychmiast, bo jego zeznania będą odnosić się bezpośrednio do tego, co mówił Michnik.
W sobotę posłowie wznowią przesłuchanie Adama Michnika, redaktora naczelnego „Gazety Wyborczej”, a następnie przed komisją stanie Wanda Rapaczyńska, prezes „Agory”. We wtorek przyjdzie kolej na Kwiatkowskiego, następnie posłowie wezwą kolejnych członków zarządu Agory - Piotra Niemczyckiego i Helenę Łuczywo, a później przyjdzie kolej na Jerzego Urbana, Jerzego Jaskiernię, członków KRRiTV i przedstawicieli rządu.
Po dwóch dniach przesłuchań Adama Michnika sejmowa komisja śledcza jednogłośnie wystąpiła do prokuratora generalnego, o przeprowadzenie czynności śledczych wobec prezesa Telewizji Polskiej Roberta Kwiatkowskiego. Jednocześnie posłowie postanowili zwrócić się do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, aby prezes TVP zawiesił wykonywanie swojej funkcji do czasu zakończenia prac Komisji. Kwiatkowski odpowiedział na to, że samodzielnie nie podejmie decyzji o zawieszeniu siebie w pełnionej funkcji dodając, że jest niewinny i zamierza to udowodnić przed sejmową komisją śledczą.
Posłowie wyrazili w środę negatywną opinię wobec wydania Lwu Rywinowi paszportu, który chciałby pojechać na wręczanie filmowych nagród Cezara i Oskara, do których nominowany jest „Pianista” Polańskiego.
PK