Choć kwiecień nie należał do najlepszych miesięcy na giełdzie, to na uwagę zasługuje gremialna poprawa wyceny spółek technologicznych. Najlepsi z tej branży poprawili nawet o 75 proc.
W ubiegłym miesiącu indeks WIG20 wzrósł tylko o 1,6 proc., a WIG o 3,6 proc. W kwietniu średnie obroty na rynku akcji były minimalne. Nie przekraczały raczej 170 mln zł, choć były sesje, na których wartość transakcji na rynku kasowym nie osiągnęła nawet 90 mln zł.
— To nie był zbyt udany miesiąc dla GPW. Obroty były niskie, a marazm pogłębiły Święta Wielkanocne oraz długi weekend — ocenia Jakub Sierka, analityk Beskidzkiego Domu Maklerskiego.
Pierwsza część miesiąca też nie była najlepsza. Handel na polskiej giełdzie paraliżowała niepewność związana z wojną w Iraku.
Rynkowe wskaźniki w kwietniu powstrzymał przed spadkiem wzrost wartości spółek technologicznych. W kwietniu indeks TechWIG zyskał ponad 14 proc.
— W dużej mierze odpowiedzialna za to jest Telekomunikacja Polska SA. Oczekiwania poprawy wyników spowodowały, że notowania największego krajowego operatora wyraźnie rosły. Wybicie TechWIG-u jest zasługą także umacniania wyceny spółek informatycznych. W tym przypadku inwestorzy duże nadzieje wiążą z offsetem oraz rozstrzygnięciem kilku przetargów na informatyzację banków — podkreśla Marek Świętoń, analityk ING IM Polska.
Kwietniowy bilans TP SA to 11-proc. wzrost kursu operatora. W czołówce spółek IT znalazły się Macrosoft oraz Sterprojekt, których ubiegłotygodniowa stopa zwrotu wyniosła około 40 proc.
Wśród niekwestionowanych liderów kwietnia również znalazły się firmy technologiczne. Na początku listy spółek o najwyższej stopie zwrotu widnieją Szeptel oraz Emax. Akcje pierwszego z emitentów zyskały w minionym miesiącu 75,8 proc. Szeptelowi pomogło wejście do akcjonariatu spółki Media Net Interactive, która w dodatku zapowiedziała możliwość rozszerzenia działalności emitenta. MNI chce, aby szepietowska spółka świadcząc usługi telekomunikacyjne, wkroczyła na rynek usług dodanych, gdzie MNI jest już obecne od dwóch lat.
Z kolei Emax, który w kwietniu poprawił wycenę o 63,8 proc., dobrą passę zawdzięcza poprawie wyników, perspektywom rozwoju oraz zapowiedzi poprawy płynności walorów.
Wysoko w kwietniowym rankingu znajdują się akcje Będzina, które podrożały o 60,8 proc. Jednak w przypadku elektrociepłowni można doszukiwać się innej przyczyny wzrostów. Będzinowi wyraźnie pomogło przeniesienie walorów spółki z podwójnego fixingu na rynek notowań ciągłych. Jednak to nie wszystko.
— Wzrost kursu Będzina to także zasługa tegorocznej srogiej zimy, dzięki której elektrociepłownia zdołała poprawić wyniki. Przy tej okazji warto dodać, że w kolejnych miesiącach uwaga inwestorów może być skupiona przede wszystkim na spółkach zdolnych w dłuższym okresie utrzymywać dużą dynamikę osiąganych wyników — zauważa Marek Świętoń.
Wśród największych giełdowych spółek godziwą stopę zwrotu w kwietniu oprócz TP SA wypracowały także Softbank, Dębica, Kęty, PGF, Orlen i Netia2. Słabo spisały się za to banki, których notowania w ubiegłym miesiącu spadały.
Mimo dobrych wyników poszczególnych spółek obraz warszawskiego rynku nie rysuje się najlepiej. Co gorsza, niektórzy analitycy ostrzegają, że w maju koniunktura na rynku się nie zmieni.
— Nie spodziewałbym się poprawy sytuacji na giełdzie. Co najwyżej mogą nastąpić pojedyncze zrywy. Dopiero w okresie wakacji oczekiwałbym większego ożywienia na rynku akcji — ocenia Jakub Sierka.
Jednak to nie oznacza, że inwestorzy po długim weekendzie nadal będą omijać warszawską giełdę.
— Inwestorzy cały czas szukają nowych spółek. Z racji korzystnych relacji walutowych dla eksporterów w centrum ich uwagi będą przede wszystkim firmy, które w dużej mierze utrzymują się ze sprzedaży zagranicznej — uważa Marek Świętoń.