Kwota wolna z waloryzacją

Co roku przy pracach nad projektem budżetu minister finansów będzie decydował o waloryzacji kwoty wolnej w PIT na podstawie wysokości minimum socjalnego i egzystencji – wynika z ustaleń „PB”

Zobacz więcej

Marek Wiśniewski

Trybunał Konstytucyjny (TK) rok temu uznał, że ustawowe zapisy o kwocie wolnej w PIT są niezgodne z ustawą zasadniczą. Dlaczego? Bo nie przewidują mechanizmu korygowania kwoty zmniejszającej podatek gwarantującego co najmniej minimum egzystencji. Na poprawę przepisów dał rządzącym czas do końca listopada. Prezydent w kampanii wyborczej obiecał, że kwota wolna szybko urośnie do 8 tys., ale później rząd doszedł do wniosku, że zajmie się tym dopiero w 2018 r. przy okazji jednolitego podatku. Nieoczekiwanie w ostatnich dniach wicepremier Mateusz Morawiecki postanowił, że nie będzie czekał aż tak długo i zaproponował zmiany już od przyszłego roku.

Na czym polega rozwiązanie? Osoby zarabiające do 6,6 tys. zł rocznie brutto (minimum egzystencji) nie będą płaciły PIT. Powyżej tej sumy, ale do 11 tys. zł kwota wolna będzie stopniowo malała - do obecnego poziomu 3091 zł. Podatnicy zarabiający między 11 tys. a 85,5 tys. będą wciąż rozliczali się obecną kwotą zmniejszającą podatek. Dla tych którzy są w drugim progu podatkowym rząd przewidział znów kwotę wolną stopniowo się zmniejszająca do zera przy rocznych dochodach w wysokości 127 tys. zł. Powyżej tej sumy nie ma już kwoty wolnej w PIT. Sposób obniżania kwoty wolnej wraz ze wzrostem dochodu określi specjalny wzór matematyczny, który będzie zapisany w ustawie.

Wicepremier nie poinformował jednak czy kwota wolna będzie waloryzowana,  a to głównie wytknął rządzącym TK. Z informacji „PB” wynika, że poprawka do projektu, którą zgłoszą w poniedziałek senatorowie ma ten problem rozwiązać.

Przy ul. Świętokrzyskiej wymyślono, że co roku - mniej więcej w połowie września - będzie miał miejsce przegląd kwoty wolnej.

-W ramach procesu, który będzie się odbywał przy okazji przygotowywania projektu budżetu, minister finansów będzie podejmował decyzję o waloryzacji kwoty wolnej w PIT – mówi nasza informator w PiS i podkreśla, że mechanizm nie będzie automatyczny.

-Resort finansów będzie przy decyzji o waloryzacji uwzględni obliczenia Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych, który co roku szacuje wysokość minimum egzystencji i minimum socjalne. Te kwoty będą podstawą do ewentualnego podnoszenia kwoty wolnej – informuje nasz rozmówca.

Mateusz Morawiecki zapowiadając zmiany w kwocie wolnej informował, że ich koszt dla finansów publicznych sięgnie kilkuset milionów złotych. Z naszych ustaleń wynika, że fiskus policzył już dokładnie, że ulga w podatku dla najmniej zarabiających przy zwiększeniu obciążeń dla najbogatszych pracujących, uszczupli wpływy do państwowej kasy na ok. 1 mld zł. Koszt ten jednak będzie widoczny dopiero w budżecie na 2018 r.

Fiskus nie przewiduje również zmian w dzisiejszym systemie płacenia zaliczek na podatek dochodowy. Dlatego osoby, którym będą beneficjentami wyższej kwoty wolnej odczują to w swoich kieszeniach dopiero przy okazji rozliczenia PIT i zwrotu nadpłaconego podatku. Dla rozliczających się według drugiego progu dochodowego (powyżej 85,5 tys. zł) nie będzie w zaliczkach kwoty zmniejszającej podatek.








© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartek Godusławski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Kwota wolna z waloryzacją