Lachowski: Z usług maklerskich będzie korzystać coraz więcej osób

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2005-10-04 15:28

Rynek usług maklerskich będzie się w Polsce bardzo dynamicznie rozwijał - uważa prezes BRE Banku Sławomir Lachowski. Jego zdaniem dotychczasowe doświadczenia klientów biur maklerskich były często negatywne. Podczas wtorkowej rozmowy z PAP Lachowski zwrócił uwagę, że choć dotychczas rachunki maklerskie otworzyło 900 tys. osób, to jednak tylko 25 proc.

Rynek usług maklerskich będzie się w Polsce bardzo dynamicznie rozwijał - uważa prezes BRE Banku Sławomir Lachowski. Jego zdaniem dotychczasowe doświadczenia klientów biur maklerskich były często negatywne. Podczas wtorkowej rozmowy z PAP Lachowski zwrócił uwagę, że choć dotychczas rachunki maklerskie otworzyło 900 tys. osób, to jednak tylko 25 proc. z nich  dokonuje transakcji giełdowych.

"Nowe dobre doświadczenia mogą ten rynek ożywić. Klienci nie interesowali się rynkiem ze względu na złe doświadczenia - rynek rósł przy pojedynczych prywatyzacjach, które nie spełniły oczekiwań" - powiedział Lachowski.

Przypomniał prywatyzację Banku Śląskiego, rozpoczętą w 1993 r. Po debiucie giełdowym w styczniu 1994, kiedy cena akcji ponad trzynastokrotnie przekraczała cenę emisyjną, wiele osób nie mogło sprzedać kupionych akcji i wykorzystać koniunktury giełdowej dla realizacji zysków, z powodu opóźnień w pracy biura maklerskiego. "Co z tego, że akcje szły w górę, jeśli nikt nie mógł tego sprzedać. To nie są dobre doświadczenia" - podkreślił Lachowski.

Jego zdaniem obecnie giełdą interesują się coraz bardziej inwestorzy o większej wiedzy. "W pierwszej połowie lat 90. ludzie inwestowali, bo taka była moda. Dziś inwestują dlatego, że mają taką potrzebę" - dodał.

Lachowski zwrócił uwagę, że wiele osób, które zaczęły interesować się inwestycjami giełdowymi, ma za sobą doświadczenia kupowania funduszy inwestycyjnych, w tym - funduszy akcyjnych. Jednak jego zdaniem nie ma konkurencji między towarzystwami funduszy inwestycyjnych a usługą maklerską.

"Większość klientów na dojrzałym rynku będzie się interesować funduszami. Jednak część będzie też korzystać z inwestycji giełdowych, to zależy od akceptowanego ryzyka. Wydaje się, że Polska ma przed sobą relatywnie długi okres rozwoju. Związany z tym będzie wzrost zamożności polskiego społeczeństwa oraz konieczność aktywnego i świadomego inwestowania, a nie oszczędzania" - powiedział Lachowski.

Według badania mBanku, przeprowadzonego wśród klientów, 47,86 proc. z nich inwestowało już na rynku kapitałowym, ale obecnie tylko 24,59 proc. aktywnie inwestuje.

Z 900 tys. rachunków maklerskich w Polsce, ok. 85 tys. to rachunki internetowe. Podczas wtorkowego seminarium inwestycyjnego na warszawskiej giełdzie Maciej Witkowski, odpowiedzialny za produkty inwestycyjne mBanku, podał przykład Hiszpanii, w której przy zbliżonej liczbie mieszkańców jest 300 tys. internetowych rachunków w biurach maklerskich.

Według prognoz mBanku, w 2006 r. w Polsce będzie ok. 120 tys. internetowych rachunków maklerskich. Ma to być związane z rosnącą popularnością giełdy i dalszymi prywatyzacjami.

Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową podawał w kwietniu br., że w 2004 r. w strukturze oszczędności Polaków depozyty bankowe stanowiły 57 proc., fundusze inwestycyjne - 9,5 proc., a papiery wartościowe - 9,4 proc. Natomiast według prognoz IBnGR, w 2009 udział depozytów spadnie do 50 proc., funduszy inwestycyjnych wzrośnie do 14 proc., a papierów wartościowych - wzrośnie do 12 proc.