Łączmy się!

Wiktor Szczepaniak
opublikowano: 2004-06-03 00:00

Spółdzielnia z Radomia chce przyłączyć dwie kolejne mleczarnie. Buduje też ogólnopolską sieć hurtowni i sklepów.

Rolmlecz, który od kilku lat utrzymuje kilkudziesięcioprocentową dynamikę wzrostu, nie zwalnia tempa. Dwa miesiące temu przyłączył spółdzielnie mleczarskie z Poznania, Gorzowa Wielkopolskiego i Wójczy, dzięki czemu w jego strukturze jest ich już dziesięć takich podmiotów. A to jeszcze nie koniec.

Mleczny gigant

— Mamy oferty od wielu spółdzielni, ale poważne negocjacje prowadzimy z dwiema — mówi Tadeusz Balcerowski, prezes RSM Rolmlecz.

Nie chce ujawnić, o jakie spółdzielnie chodzi. Informuje tylko, że są to mleczarnie większe od tych, które Rolmlecz dotąd przejmował.

Powiększanie mlecznej grupy szybko przekłada się na wzrost przerobu mleka i sprzedaży. W tym roku Rolmlecz chce zwiększyć obroty o 90 mln zł, a skup mleka o 40-50 mln litrów, do 160-170 mln.

— Gdy zakończymy proces konsolidacji, wejdziemy do ścisłej czołówki polskich spółdzielni mleczarskich zarówno pod względem wielkości przerobu mleka, jak i osiąganych obrotów. Mlekpol jest na razie poza naszym zasięgiem, ale Mlekovitę możemy dogonić — dodaje prezes.

Aby zwiększyć potencjał, Rolmlecz sporo inwestuje w najlepsze zakłady.

— Wszystkie mają już HACCP, a proces pełnego dostosowania do norm UE powinniśmy zakończyć do końca trzeciego kwartału — dodaje prezes.

Wtedy zmodernizowane zakłady uzyskają uprawnienia eksportowe i Rolmlecz będzie mógł uruchomić sprzedaż do krajów UE oraz Rosji, skąd już teraz zgłaszają się chętni na zakup śmietany, mleka w proszku i serów twardych.

Największe inwestycje spółdzielni są oczywiście realizowane w Radomiu, gdzie kosztem blisko 14 mln zł odbywa się gruntowna modernizacja i rozbudowa macierzystego zakładu. Inwestycja jest finansowana z kredytu oraz środków własnych. Spółdzielnia liczy także na zwrot części kosztów z unijnego funduszu SAPARD. Na inwestycje w zakładach w Gorzowie, Zwoleniu i Mielcu Rolmlecz wyda jeszcze około 3 mln zł. Ale to nie wszystko.

Sieciom nie

Tadeusz Balcerowski podkreśla, że Rolmlecz nie produkuje żadnych wyrobów pod marką wielkich sieci handlowych.

— Sieci dyktują warunki nie do przyjęcia. Dlatego budujemy własną strukturę sprzedaży — mówi prezes.

Spółdzielnia uruchomiła już w całej Polsce 21 centrów handlowo-dystrybucyjnych. W niektórych prowadzi tylko sprzedaż hurtową, w innych także detaliczną. Otwiera też mniejsze sklepy, choć ruszyło dopiero kilka placówek.

— Mamy też 47 proc. udziałów w produkującej sery topione spółce Serwar z Warszawy. Być może niedługo dokupimy większy pakiet — dodaje prezes.

Rolmlecz zatrudnia około 1000 osób. Jest jednym z największych w kraju producentów śmietany i serków homogenizowanych.