Ład korporacyjny ruszy w lipcu

Sebastian Gawłowski
21-06-2002, 00:00

Już w lipcu spółki otrzymają ostateczną wersję kodeksu dobrych praktyk, opracowaną przez Instytut Rozwoju Biznesu. Kancelaria Weil, Gotshal & Manges przygotowała poprawki do tego projektu.

Pod koniec czerwca Komitet Dobrych Praktyk może przyjąć ostateczną wersję kodeksu ładu korporacyjnego (corporate governance).

— Spodziewam się, że w lipcu kodeks zostanie przekazany giełdzie w formie „do stosowania przez spółki” — mówi prof. Grzegorz Domański, przewodniczący Komitetu Dobrych Praktyk.

— Kiedy giełda otrzyma dokument, zostanie on przedstawiony do zaakceptowania przez zarząd i radę giełdy — dodaje Ryszard Czerniawski, wiceprezes GPW.

Posiedzenie komitetu, które odbędzie się 24 czerwca, rozważy również wprowadzenie do kodeksu niektórych uwag zawartych w projekcie przygotowanym przez kancelarię Weil, Gotshal & Manges.

— Przygotowaliśmy odpowiednie uwagi pod wpływem sugestii spółek publicznych, które są naszymi klientami — mówi Andrzej Mikosz, radca prawny kancelarii Weil, Gotshal & Manges.

Mimo że GPW jest bezpośrednio zaangażowana w tę inicjatywę, odzew ze strony emitentów był niemal żaden. Klienci kancelarii WG&M stanowią chlubny wyjątek.

— To był etap konsultacji, z którego jednak większość emitentów nie skorzystała. Obecnie spółki otrzymają dokument, do którego będą musiały się ustosunkować. Zostanie wyznaczony termin, w którym emitenci będą mogli skorzystać z zasady comply or explain — zapowiada prof. Grzegorz Domański.

Według wspomnianej zasady, każda spółka będzie musiała poinformować, jakie praktyki corporate governance uznaje za swoje, jednocześnie uzasadnić, do których kwestii się nie zastosuje.

Ostateczna wersja kodeksu dobrych praktyk IRB uwzględni niektóre propozycje zawarte w nowym projekcie przygotowanym przez kancelarię Weil, Gotshal & Manges. Autorzy opracowali 51 zasad, i w ocenie prof. Domańskiego postulaty te są trafne.

— Propozycje były opracowywane na kanwie naszego projektu i mają wobec niego charakter krytyczny. W ten sposób zostały wyeliminowane niektóre kwestie poprzez m.in. zmianę redakcji i konstrukcji kodeksu — dodaje przewodniczący Komitetu Dobrych Praktyk.

Nie ukrywa również, że wybrane propozycje WG&M mogą zostać uwzględnione w ostatecznej wersji kodeksu IRB.

— Rozważamy zastosowanie m.in. kwestii audytora, która u nas nie była dostatecznie zaimplementowana, a także relacji na linii zarząd — rada nadzorcza oraz członek RN — akcjonariusze — mówi prof. Grzegorz Domański.

Z kolei radca prawny WG&M twierdzi, że uwagi wykraczały poza wspomniane wyżej kwestie.

— W naszym opracowaniu zaakcentowaliśmy wspólny interes wszystkich akcjonariuszy, czego nie przewiduje projekt IRB. Wyeliminowaliśmy także elementy złych praktyk, jak np. uchwalanie regulaminu walnego zgromadzenia. Ten dokument pozwala na manipulacje przebiegiem WZA — zaznacza Andrzej Mikosz.

Spółki, które nie zastosują się do zasad kodeksu i nie wytłumaczą przyczyn swojego postępowania, może czekać rozprawa przed sądem polubownym.

— Chcemy by obowiązek przestrzegania zasad corporate governance był częścią regulaminu giełdy. Istnieje propozycja, by kontrolą zajmował się sąd polubowny, którego werdykt będzie podawany do publicznej wiadomości, co z kolei powinno wpływać na notowania akcji — mówi prof. G. Domański.

Autorzy projektu chcą, aby zasady dobrych praktyk przyswoiły sobie również spółki nie notowane na giełdowym parkiecie. Liczą, że inicjatywa GPW w celu powołania jednej instytucji arbitrażowej dla całego rynku w miejsce oddzielnych sądów: giełdowego, KDPW oraz CeTO byłaby właściwa również do rozstrzygania w kwestii stosowania dobrych praktyk.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sebastian Gawłowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Ład korporacyjny ruszy w lipcu