Agencja przypomina, że w EBC zaczęła się ostatnio debata dotycząca portfela obligacji, wartości 3,3 bln EUR, które są spuścizną po walce banku centralnego strefy euro z deflacją w minionej dekadzie. Pojawiły się głosy o tym jak i kiedy zaprzestać reinwestowania pieniędzy generowanych przez obligacje kupowane od 2015 roku. Lagarde podkreśliła jednak w środę, że podwyżki stóp są obecnie narzędziem wyboru.

- Tradycyjne stopy procentowe w obecnych warunkach są najbardziej efektywne, najbardziej właściwe i bazując na ocenie proporcjonalności przeprowadzonej podczas wyboru z dostępnych możliwości są tymi, które w rzeczywistości działają najlepiej – powiedziała szefowa EBC podczas spotkania w Instytucie Finansów Międzynarodowych w Waszyngtonie.
Biorący udział w tym samym spotkaniu Klaas Knot, szef banku centralnego Holandii i członek Rady Prezesów EBC powiedział, że potrzebne są jeszcze co najmniej dwie podwyżki stóp wysokości o nawet 75 pkt. bazowych każda zanim główna stopa EBC osiągnie wartość neutralną, czyli nie stymulującą, ani nie hamującą gospodarkę. W swojej ocenie dotyczącej obligacji różnił się jednak od Lagarde, bo zasugerował pójście śladem Fed i pozwolenie części długu na wygaśnięcie bez zastąpienia go, co pozwoliłoby ograniczyć ilość pieniądza w systemie.
