
Takie deklaracje paść miały podczas piątkowego spotkania przywódców Unii Europejskiej w Brukseli, na którym omawiane były kwestor gospodarcze i monetarne.
Zdaniem Lagarde, nie ma bezpośrednich zagrożeń dla systemu bankowego m.in. z powodu silnego reżimu regulacyjnego.
Teraz przyszedł czas na dokończenie tworzenia unii bankowej – miała powiedzieć Lagarde.
Decydentka po raz kolejny podkreśliła, że nie ma kompromisu między stabilnością cen a stabilnością finansową. Dała jasno do zrozumienia, że nie ma co liczyć na złagodzenia podejścia do polityki stóp, gdyż EBC jest całkowicie zdeterminowany by sprowadzić inflacje do celu na poziomie 2 proc.
Jak przypomina Bloomberg, na początku tego tygodnia Lagarde powiedziała, że wszystkie banki powinny przestrzegać surowych zasad płynności nałożonych po 2008 roku. Powiedziała europejskim prawodawcom, że 2200 banków w UE przestrzega tzw. wskaźnika pokrycia płynności, w porównaniu z zaledwie 14 bankami amerykańskimi.
