
Lane stwierdził, że nadmiernie wysoka inflacja wymaga dalszych podwyżek stóp procentowych i EBC jest tego w pełni świadomy. Oprócz aktualnych danych o inflacji decydujący wpływ na stanowisko banku centralnego będzie miała sytuacja w sektorze bankowym.
Optymistyczne założenie
W podstawowym scenariuszu spodziewamy się, że te napięcia uspokoją się, a następnie „potrzebne będą dalsze podwyżki stóp” - powiedział Lane. Ekonomista podkreślił jednak, że w przeciwnym przypadku, jeśli stres finansowy się nasili, EBC będzie musiał przeanalizować, co dla rynku w takiej sytuacji będzie najbardziej korzystne.
Czy lepiej będzie w jakiś bardziej zdecydowany sposób wesprzeć banki, m.in. zapewniając im większą płynność opóźniając nieco „walkę” z inflacją, czy jednak inflacja nadal pozostanie głównym priorytetem i jej sprowadzenie do celu na poziomie 2 proc. - wyjaśnił ekonomista.
Lane uważa, że rozprzestrzenienie się kryzysu finansowego, który osłabi gospodarkę, automatycznie zmniejszy presję inflacyjną. Będzie wymagać innego typu działań.
W oczekiwaniu na nowy rekord
Dane o inflacji za marzec w strefie euro zaplanowane są na najbliższy piątek (31 marca). Oczekuje się, że choć inflacja ogólna wyhamuje, jednak w przypadku bazowej CPI, która nie obejmuje cen żywności i energii, wespnie się na nowy rekordowy poziom.
Podczas marcowego posiedzenia EBC, pomimo eskalacji kryzysu bankowego, zdecydował się podnieść stopy procentowe o 50 punktów bazowych. Postanowił jednak powstrzymać się od wskazówek odnośnie przyszłych kroków.
