ZNTK Łapy to zakład
nie tylko z problemami,
ale bliski likwidacji. Nadzieję
daje PKP Cargo, które znowu
mówi o wielkim przetargu.
Trwa dramat Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego (ZNTK) w Łapach. Od naszej ostatniej publikacji na temat kłopotów firmy z uzyskiwaniem zamówień na naprawę i modernizację wagonów giełdowa wycena firmy spadła już o ponad połowę, do 14,7 mln zł.
— Likwidacja zakładu to bardzo realny scenariusz — nie ukrywa Jacek Łu- piński, dyrektor handlowy ZNTK Łapy.
Urlop przymusowy
Spółka nie realizuje obecnie żadnego kontraktu na remont wagonów. PKP Cargo, główny żywiciel firmy, nie ogłasza przetargów. Przedstawiciele spółki wspominają nawet, że wagony powinny być remontowane siłami spółek zależnych. Tak ma być taniej.
— Naprawialiśmy wagony za cara, Niemców i komuny. Teraz wszyscy pracownicy są na urlopach, za chwilę bezpłatnych — dodaje Jacek Łupiński.
Losami zakładu zainteresowali się posłowie. Najpierw interpelację napisał Kazimierz Gwiazdowski z PiS. Teraz podobnie zrobił Jarosław Matwiejuk z Lewicy.
— ZNTK to największy pracodawca. Likwidacja ozna-cza, że około 700 osób zostanie zwolnionych, co spowodowałoby duże problemy dla miasta. Chcę się dowiedzieć, co zamierza w tej sprawie zrobić rząd — mówi Jarosław Matwiejuk.
Pomocna ręka
Jest też światełko w tunelu. Od wielu miesięcy mówi się o wielkim kontrakcie z PKP Cargo — na remont 1200 wagonów.
— Przetarg miał być ogłoszony w ubiegłym tygodniu. Pukamy do drzwi Cargo niemal każdego dnia. Nauczyło to nas dużo pokory. Ogłaszając przetarg, Cargo daje nam szansę. Mamy odpowiednie technologie, maszyny i doświadczenie. Jesteśmy też konkurencyjni cenowo. Wierzymy, że go wygramy — przekonuje Jacek Łupiński.
Przetarg może zostać ogłoszony w każdej chwili. Stanie do niego około pięciu firm.
— Mieliśmy to zrobić już w ubiegłym tygodniu. Nie wiem dlaczego nie rozpisaliśmy jeszcze procedury. Może się to jednak wydarzyć w każdej chwili. Będzie to przetarg dotyczący modernizacji i naprawy wagonów. Nasza spółka remontowa nie jest w stanie wykonać takiego zamówienia — informuje Jacek Wnukowski, rzecznik PKP Cargo.
Nowy właściciel?
Zarząd Łap myśli też o dywersyfikacji działalności, np. budowie konstrukcji stalowych. Konkretów jednak brakuje. Jak bumerang powracają także spekulacje o ewentualnym przejęciu spółki przez Cargo.
— Takie rozmowy były prowadzone w ubiegłym roku. Teraz też pojawiła się ta kwestia. To jednak pytanie do naszych akcjonariuszy — mówi Jacek Łupiński.
Największym akcjonariusze Łap jest Ryszard Ekiert, prezes spółki, do którego należy ponad 56 proc. akcji. Wczoraj był dla nas nieuchwytny.
— Nie wiem nic na ten temat — mówi Jacek Wnukowski.