Giełda czekała na zatwierdzenie rządu Marka Belki. Jednak wotum zaufania dla przejściowego gabinetu nie wywoła letniej hossy.
Po kilku dniach nieśmiałych wzrostów wczorajsza sesja przyniosła próbę pokonania przez WIG 20 psychologicznego poziomu 1700 pkt. Dzień rozpoczął się od silnego przebicia tej bariery, indeks przebywał powyżej niej przez większą część sesji, by pod koniec zniwelować zyski. Rynek nie doczekał się bowiem głosowania nad wotum zaufania dla rządu w trakcie sesji. W efekcie WIG20 zakończył na 1700,96 pkt, a wartość WIG wyniosła 23 635 pkt. Zdaniem specjalistów, na przełomie czerwca i lipca indeks największych spółek może sięgnąć nawet okolic 1800 pkt, ale na letnią hossę nie ma co liczyć. Zbliżająca się podwyżka stóp procentowych i wysokie ceny ropy nie sprzyjają trwałym wzrostom na giełdach akcji.
Belka już w cenach
Ostatnie zwyżki na GPW to dyskontowanie wotum zaufania dla rządu Marka Belki — zgodnie oceniają analitycy.
— Rynek spodziewał się uzyskania wotum przez rząd Belki i stąd odbicie. Martwią bardzo niskie obroty. W tych warunkach trudno o wiarygodne rozstrzygnięcia. Za to łatwo podciągnąć ceny — mówi Marcin Czerwonka, makler Internetowego DM.
— W perspektywie trzech tygodni jest szansa na kontynuację wzrostów nawet w okolice 1800 pkt. Daje to około 5-proc. potencjał wzrostu. Dane makro potwierdzają ożywienie gospodarki. Ponadto końcówka czerwca przynosi zwykle zwyżki na rynkach amerykańskich i tak powinno być również tym razem. Nasdaq przeskoczył 2 tys. pkt. Zwyżki w USA nie będą dynamiczne, ale powinny pozytywnie przekładać się na notowania na naszym rynku — dodaje Dariusz Nawrot, makler BM BPH.
Letni marazm
Zwyżka w końcówce miesiąca to raczej wszystko, na co mogą liczyć inwestorzy tego lata. Szanse na powtórkę hossy z poprzedniego roku są nikłe.
— Potencjał wzrostu ogranicza przede wszystkim przybliżająca się podwyżka stóp procentowych oraz wysokie ceny ropy, które mogą dalej rosnąć. Uważam również, że szczyt koniunktury gospodarczej mamy już za sobą. Dlatego oczekuję spadków w okresie letnim — mówi Sebastian Słomka, analityk BDM PKO BP.
To najczarniejszy scenariusz. Większość specjalistów spodziewa się przedłużenia marazmu.
— Lato powinno przynieść niewielką aktywność na rynku. Spodziewam się mniejszego zainteresowania giełdami światowymi w tym okresie — dodaje Dariusz Nawrot.
— WIG 20 powinien przetrwać wakacje w przedziale 1600-1750 pkt. Jeśli spółki pokażą dobre wyniki po drugim kwartale, a dane makro w kolejnych miesiącach będą nadal dobre, to wraz z jesienią na giełdę powrócą wzrosty — prognozuje Marcin Czerwonka.