Ławica chce połączenia lotniczego z Londynem

Marek Loos
opublikowano: 2001-08-07 00:00

Ławica chce połączenia lotniczego z Londynem

Przedsiębiorstwo Port Lotniczy Poznań-Ławica zabiega o uruchomienie bezpośredniego połączenia lotniczego z Poznania do Londynu. W najbliższych tygodniach mają się odbyć rozmowy na ten temat z Polskimi Liniami Lotniczymi LOT. Jeżeli przewoźnik nie będzie zainteresowany rejsami na tej trasie, poznaniacy chcą zwrócić się z podobną propozycją do British Airways.

Przedsiębiorstwo Port Lotniczy Poznań-Ławica wraz z wielkopolskim środowiskiem biznesowym chce uruchomienia bezpośredniego połączenia lotnicze- go z Poznania do Londynu. Niebawem mają się rozpocząć rozmowy z Polskimi Liniami Lotniczymi LOT, których zgoda jest wymagana przy uruchamianiu nowych połączeń z lotnisk regionalnych.

Krzysztof Pawłowski, prezes zarządu PPL Poznań-Ławica, twierdzi, że każde z dotychczas uruchamianych w Poznaniu nowych połączeń lotniczych jest dochodowe. W 2001 r. z poznańskiego portu lotniczego ma skorzystać 193,3 tys. osób, o 17,5 tys. więcej niż w roku poprzednim. Obecnie z Poznania można bezpośrednio dolecieć do Brukseli, Hanoweru, Kopenhagi i Düsseldorfu, a w Polsce do Warszawy i Zielonej Góry.

Atrakcyjna trasa

Według Krzysztofa Pawłowskiego, przedsiębiorstwo ma przeprowadzone przez siebie badania preferencji pasażerów korzystających z Ławicy, dotyczących portów tranzytowych.

— Na pierwszym miejscu wśród portów przesiadkowych wymieniany jest Londyn — twierdzi Krzysztof Pawłowski.

LOT ma inne zdanie

Zdaniem Leszka Chorzewskiego z LOT-u, narodowy przewoźnik rozumie ambicje regionalnych portów lotniczych, ale powinny one liczyć się z rachunkiem ekonomicznym linii lotniczej.

— My także przeprowadziliśmy analizę zapotrzebowania klientów Ławicy na połączenie z Londynem. Były to badania potencjału ruchu, polegające na porównywaniu liczby podróży w różnych kierunkach z określonego portu lotniczego. Wykazały one, że chętnych na loty z Poznania do Londynu dla wszystkich linii lotniczych (nie tylko dla LOT-u) jest od 18 do 19 osób dziennie. To niewiele przy minimalnej pojemności samolotu, wynoszącej około 50 osób. Wyniki badań pokazują, że rejsy na tej trasie są obecnie nieopłacalne — mówi Leszek Chorzewski.

Jeżeli LOT nie zgodzi się na uruchomienie połączenia z Poznania do Londynu, nie jest wykluczone, że strona poznańska zwróci się w tej sprawie do British Airways. Na to jednak poznaniacy będą musieli uzyskać zgodę Ministerstwa Transportu i Gospodarki Morskiej.

— Obecnie PLL LOT, jako narodowy przewoźnik, jest chroniony przed zagraniczną konkurencją. MTiGM może np. regionalnym portom lotniczym zabronić uruchomienia połączenia, jeżeli nie jest to zgodne z jego interesami. Ale może też jedynie odmówić jego obsługi samolotami LOT-u, dając nam zezwolenie na prowadzenie starań o pozyskanie innego przewoźnika — wyjaśnia Krzysztof Pawłowski.

WKK popiera

Uruchomienie połączenia z Poznania do Londynu popiera Wielkopolski Klub Kapitału.

— Ostatnio ambasador Japonii w Polsce powiedział mi, że ewentualni japońscy inwestorzy w Wielkopolsce najbardziej potrzebują bezpośredniego połączenia lotniczego z Londynem. Swoje europejskie centrale japońskie firmy lokują głównie w Wielkiej Brytanii. Stamtąd odbywa się ich ekspansja na inne części kontynentu — argumentuje Henryk Judkowiak, prezes Wielkopolskiego Klubu Kapitału.

Okiem eksperta

Regionalny port lotniczy oprócz funkcji transportowej odgrywa również rolę promocyjną dla miasta. Dlatego jeżeli ruszy połączenie Poznań-Londyn, Poznań stanie się bardziej atrakcyjny zarówno dla turystów jak i inwestorów. Trzeba jednak brać pod uwagę interesy narodowego przewoźnika, któremu może nie opłacać się obsługa tego międzynarodowego połączenia, ponieważ dostarcza on tym sposobem klientów przesiadkowych dla innych konkurencyjnych linii lotniczych.

Michał Marzec

przewodniczący komitetu założycielskiego Związku Regionalnych Portów Lotniczych