Ławica wybłagała połączenie z Anglią

Arkadiusz Braumberger
23-07-1999, 00:00

Ławica wybłagała połączenie z Anglią

Poznańscy parlamentarzyści wyprosili zgodę na lotnicze połączenie z Anglią dla lotniska Ławica, ale pod warunkiem, że port sam sobie znajdzie przewoźnika.

W Departamencie Lotnictwa Cywilnego MTiGM nic na ten temat nie wiadomo. Ryszard Zaremba, szef departamentu, potwierdził jednak, że w ciągu tygodnia niemiecki Tempelhof uzyska w końcu zgodę na połączenie Poznania z lokalnymi portami w Niemczech.

Kampania poznańskich parlamentarzystów i biznesmenów na rzecz uruchomienia nowych połączeń lotniczych zakończyła się tylko połowicznym sukcesem. Posłowie i senatorzy wyprosili ponoć pozwolenie na połączenie z Anglią (prawdopodobnie do Gatwick), ale pod warunkiem, że Ławica sama sobie znajdzie operatora.

Pierwszeństwo LOT-u

Krzysztof Pawłowski, prezes Ławicy, jest jednak sceptykiem.

— Przypuszczam, że deklaracje ministerstwa transportu nie będą wiążące, dopóki nie zacznie się prywatyzacja LOT-u. Dotąd każda inicjatywa lokalnego lotniska jest blokowana przez brak ostatecznych decyzji w tej kwestii — tłumaczy szef PL Poznań Ławica.

Ryszard Zaremba, dyrektor Departamentu Lotnictwa Cywilnego w resorcie transportu, nic nie wie o ewentualnym połączeniu Poznań-Gatwick.

— Uruchomienie tego połączenia wymaga zawarcia dodatkowej umowy ze stroną angielską. Na razie nic mi nie wiadomo o otwarciu takiego połączenia — mówi Ryszard Zaremba.

Według szefa departamentu, Ławica w najbliższym czasie może liczyć jedynie na uruchomienie lokalnych połączeń z Niemcami, które będzie obsługiwał niemiecki Tempelhof.

Uchylanie nieba

Najbardziej prawdopodobny scenariusz konwencji o otwartym niebie, na którym mogą skorzystać lokalne lotniska w Polsce, przewiduje, że dopiero po całkowitym sprywatyzowaniu LOT-u, małe porty lotnicze będą mogły proponować nowe połączenia m.in. wybranym przez siebie przewoźnikom. „Otwieranie” nieba będzie odbywać się powoli. Na początku pierwszeństwo będą mieć linie, które staną się udziałowcem LOT-u, a dopiero później nastąpi przyjęcie przez Polskę konwencji o otwartym niebie.

Szef lotniska w Poznaniu jest zdania, że jest to alternatywa dla rozwoju portów regionalnych, których kosztem odbywać się będzie prywatyzacja LOT-u.

— Przykładem jest sytuacja Czechów, którym się zarzuca, że niezbyt sprawnie sprywatyzowali swoje linie lotnicze, ale w tej chwili Praga odprawia więcej pasażerów niż wszystkie polskie porty lotnicze razem — dodaje Krzysztof Pawłowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Arkadiusz Braumberger

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Ławica wybłagała połączenie z Anglią