Według nich popyt na ropę w krajach zrzeszonych w OPEC w 2007 r. będzie rósł w tempie 430 tys. b/d dziennie, co odpowiada 25 proc. globalnego przyrostu tegorocznego popytu (ocenianego na 1,7 mln b/d), podczas gdy potencjał produkcyjny kartelu będzie w tym roku zwiększał się o 380 tys. b/d.
Wyższa dynamika narastania nowego popytu niż w krajach OPEC wystąpi tylko w Chinach, gdzie według ocen LB w br. wyniesie 7,2 proc. wobec 5,7 proc. w przypadku OPEC-u.
"Dzięki utrzymywaniu się wysokich cen ropy w dłuższym czasie gospodarki krajów zrzeszonych w kartelu szybko rosły. Średnie tempo realnego PKB (kalkulowanego z uwzględnieniem inflacyjnego wpływu zwyżek cen ropy) w latach 1999-2005 wyniosło blisko 4,0 proc., a w latach 2006-07 nawet o 5,6 proc. i 5,7 proc" - napisali.
"Mimo, że kraje OPEC osiągnęły tak potrzebny im rozwój, korzyści z wysokich cen ropy uwydatniły nieefektywne wykorzystanie przez nie energii" - dodali.
Wskazują w tym kontekście na subsydiowanie paliw (Iran, Wenezuela) i rosnące wykorzystanie ropy i produktów destylowanych do generowania energii elektrycznej wskutek opóźnień w realizacji projektów związanych z wykorzystaniem gazu (Arabia Saudyjska, Emiraty).
LB spodziewa się, że producenci ropy w br. wygenerują dodatkowe 1,36 mln b/d dla zaspokojenia rosnącego globalnego popytu, z czego 800 tys. b/d będzie pochodzić z krajów nie zrzeszonych w OPEC. Większość przyrostu nastąpi w III i IV kw.(PAP)