LC: przyszłość za 3 mld zł

Kamil Zatoński
opublikowano: 12-06-2007, 00:00

RYNEK PIERWOTNY Na pokaźne zyski dewelopera trzeba poczekać jeszcze przynajmniej dwa lata

Od dziś drobni inwestorzy mogą zapisywać się na akcje LC Corp, wrocławskiej spółki rozpoczynającej działalność w branży deweloperskiej. Zlecenia przyjmują placówki Biura Makler-skiego BPH i DM IDM. Wczoraj zarząd spółki poinformował, że tzw. orientacyjna cena oferowanych akcji wynosi 6,50 zł.

Liczba oferowanych akcji podana zostanie w przyszły poniedziałek, ale prawdopodobnie będzie to maksymalna liczba, a więc 163 mln (w tym 57 mln nowych akcji). Drobni inwestorzy mogą liczyć na mniej więcej jedną piątą dostępnej puli, a więc około 33 mln. Przy tych parametrach kapitalizację LC Corp można szacować na 2,9 mld zł. To dużo, jeśli wziąć pod uwagę, że obecnie przychody i zyski może przynosić tylko dopiero co otwarte centrum handlowe Arkady Wrocławskie. Pozostałe nieruchomości znajdują się w początkowej fazie realizacji. Ale ich planowana powierzchnia użytkowa — ponad 530 tys. mkw. (w tym 450 tys. mkw. powierzchni mieszkalnej, 95 tys. powierzchni handlowej, 27 tys. biurowej) stawiają firmę w jednej lidze z JW Construction (JWC) i Dom Development (DD), które w najbliższych kilku latach planują oddanie do użytku mieszkań o łącznej powierzchni — odpowiednio — około 500 i 600

tys. mkw. Kapitalizacja JWC

i DD przekracza 4 mld zł.

Podstawowa różnica między warszawskimi gigantami a LC Corp polega jednak na tym, że wrocławianie są zupełnym nowicjuszem w tej branży. Do tej pory ukończono jedynie wspomniane Arkady, które w tym roku powinny przynieść około 14 mln EUR przychodów. Pod koniec 2006 r. rozpoczęto budowę osiedla na warszawskim Gocławiu. Gros wpływów z planowanych projektów przypadnie jednak dopiero na lata 2009-10. Wtedy do użytku powinny być oddane apartamentowce w Warszawie (Crown i Rezydencja Kaliska), a także flagowy wieżowiec Sky Tower. To optymistyczny wariant, bo LC Corp nie ma jeszcze pozwoleń na rozpoczęcie większości inwestycji.

W dwóch najbliższych latach zyski (jeśli będą), na pewno nie imponujące. Tym bardziej że spółka stosuje zasady rachunkowości, zgodnie z którymi przychody księguje się dopiero w momencie przekazania lokalu kupującemu. Giełdowi konkurenci zaliczają przychody proporcjonalnie do etapu realizacji inwestycji, co pozwala na szybsze wykazywanie zysków. W praktyce oznacza to odwleczenie w czasie (do 2009-10) okresu, kiedy LC Corp będzie uzyskiwał roczne przychody sięgające kilkuset milionów złotych i zyski sięgające kilkudziesięciu milionów. Takich wielkości należy się spodziewać, biorąc pod uwagę wartość planowanych projektów (blisko 3 mld zł). Oczywiście przy założeniu, że nie dojdzie do stagnacji lub załamania na rynku mieszkaniowym. W trzech z czterech miast, w których chce budować LC Corp, ceny nieruchomości od początku roku wyraźnie wyhamowały. Rosną za to ceny gruntów i to może być główne zagrożenie dla marż, jakie osiągnie spółka.

Na stworzenie banku ziemi spółka wyda około 500 mln zł. Z tego ponad 150 mln zł pochodzić będzie z emisji. W prospekcie emisyjnym wpływy z niej szacowano na 320 mln zł, co dawałoby około 5,7 zł na akcję. Cenę orientacyjną ustalono jednak na 6,50 zł (14 proc. wyżej). Może to oznaczać, że już na pierwszych spotkaniach z inwestorami instytucjonalnymi wysondowano duże zainteresowanie ofertą.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu