Firmy decydują się na leasing nieruchomości, aby płacić mniejsze podatki. Po 10 latach mogą podjąć decyzję o wykupie obiektu.
Zainteresowanie leasingiem, jako formą finansowania inwestycji oraz nabywania obiektów, jest spore. Jednak ze względu na długi, 10-letni okres zawierania umów (ustalony w ustawach o PIT i CIT), a także niepewne kwestie legislacyjno-podatkowe, mało kto, planując inwestycje, decyduje się na usługi firm leasingowych.
O leasing nieruchomości ubiegają się przeważnie inwestorzy, którzy zamierzają wybudować jakiś obiekt lub stać się jego użytkownikiem, rzadziej deweloperzy. Najczęściej poprzez leasing finansowane są realizacje centrów logistycznych, magazynów, biur i hal produkcyjnych.
— Do firmy leasingowej może zgłosić się każdy inwestor posiadający około 30 proc. wkładu własnego do realizacji przedsięwzięcia. Projekt musi poza tym spełniać wymagania opłacalności inwestycji, ponieważ, w razie zaprzestania spłaty należności lub po upływie okresu umowy, zbycie obiektu to zadanie leasingodawcy — tłumaczy Krzysztof Bielecki, prezes firmy ING Lease Polska.
Według Sławomira Reszke, dyrektora pionu leasingu nieruchomości w spółce BRE Leasing, finansowanie obiektów poprzez leasing ma dwie podstawowe zalety. Pierwszą z nich jest optymalizacja podatkowa w dłuższym czasie, drugą stworzenie dla klienta — poprzez odpowiednie zapisy w umowie — właściwej struktury bilansowej.
— W większości wypadków, jeśli klient ma odpowiedni projekt, uzyskuje wyższy poziom finansowania inwestycji w stosunku do kredytu. Ponadto leasing zwrotny umożliwia upłynnienie posiadanych przez firmę aktywów, przy niezmienionej formie korzystania z nich — tłumaczy Sławomir Reszke.
Krzysztof Bielecki również przyznaje, że — podobnie jak w przypadku leasingu innych składników majątku — przy nieruchomościach jest możliwość obniżenia wysokości zobowiązań podatkowych: płatności leasingowe stanowią koszt uzyskania przychodu, a odpisy amortyzacyjne są dokonywane przez firmę leasingową. Natomiast dodatkową zaletą leasingu — w odróżnieniu od wynajmu czy dzierżawy nieruchomości — jest możliwość wyboru — czy po spłaceniu w ciągu 10 lat 57 proc. wartości budynku — klient chce nabyć nieruchomość lub zrezygnować z prawa własności do niej na rzecz leasingodawcy.
— W razie późniejszego wykupu nieruchomości, trzeba zapłacić jej wartość rynkową, a nie jak w przypadku samochodu — symboliczną kwotę. W stosunku do kredytów hipotecznych, leasing jest bardziej elastyczny. Możemy zamienić leasing na kredyt, kredytu zaś nie da się zmienić w leasing. Wielkość rat leasingowych można dodatkowo kształtować w zależności od wahań koniunkturalnych, np. przy niskim popycie na biura — przekonuje Krzysztof Bielecki.
Dodaje też, że taka forma finansowania inwestycji odpowiada dużym firmom, które nie chcą mieć środków trwałych w bilansie.