E. Leclerc, jeden z potentatów na polskim rynku handlowym, zamierza zainwestować w tym roku w rozwój sieci handlowej 200 mln zł. Środki zostaną przeznaczone na budowę supermarketów.
Francuska grupa handlowa E. Leclerc nie rezygnuje z panów ekspansji na polskim rynku. W tym roku firma zamierza wydać na inwestycje 200 mln zł.
— Pieniądze zostaną przeznaczone głównie na budowę supermarketów o powierzchni 2 tys. mkw. W tym roku rozpoczniemy prace przy pięciu obiektach. Rocznie będziemy oddawać do użytku 4-5 — twierdzi pragnący zachować anonimowość przedstawiciel francuskiej grupy handlowej.
Dla Leclerca — dysponującego hipermarketami o średniej powierzchni 6 tys. mkw. — supermarkety stanowią nie tylko całkiem nowe wyzwanie, ale także nowe problemy.
— Zawsze można natknąć się na nieprzewidziane bariery administracyjne — zastrzega się jeden z przedstawicieli firmy.
To z pewnością nie jedyny powód. Zdaniem analityków, nasycenie miast obiektami handlowymi oraz spowolnienie rozwoju gospodarczego sprawiły, że inwestorzy są bardziej ostrożni przy podejmowaniu decyzji o nowych projektach.
— Szczególnie w dużych miastach obserwujemy o wiele większą konkurencję niż jeszcze rok czy dwa lata temu Stąd coraz częściej inwestorów będą przyciągać mniejsze miasta, zamieszkane przez 150 tys. osób — mówi Anna Zajbert, konsultant ds. powierzchni handlowych w agencji nieruchomości CB Richard Ellis.
E. Leclerc ma w Polsce dziewięć hipermarketów. W ubiegłym roku do użytku oddano centrum dystrybucyjne w Łodzi oraz stację benzynową przy hipermarkecie w Olsztynie. Nowością było również uruchomienie pierwszego sklepu internetowego.
Obroty firmy w 2001 r. wyniosły 1,48 mld zł. Z nieoficjalnych informacji wynika, że jeśli chodzi o wynik netto, w tym roku firma po raz pierwszy wyjdzie na zero.