Lekarze domagają się podwyżki pensji i dymisji Dorna

Polska Agencja Prasowa SA
07-01-2006, 21:00

Lekarze chcą podwyższenia pensji do minimum 5 tys. zł brutto. Jeśli rząd nie podejmie żadnych kroków w tym celu, nie wykluczają podjęcia akcji protestacyjnej. Czują się także obrażeni wypowiedzią wicepremiera Ludwika Dorna o "wzięciu lekarzy w kamasze", dlatego domagają się jego odwołania.

Lekarze chcą podwyższenia pensji do minimum 5 tys. zł brutto. Jeśli rząd nie podejmie żadnych kroków w tym celu, nie wykluczają podjęcia akcji protestacyjnej. Czują się także obrażeni wypowiedzią wicepremiera Ludwika Dorna o "wzięciu lekarzy w kamasze", dlatego domagają się jego odwołania.

    W sobotę po południu zakończył się w Warszawie trzydniowy VIII Krajowy Zjazd Lekarzy, na którym przedstawili oni swoje główne postulaty i wybrani nowe władze na kolejne cztery lata.

    Konstanty Radziwiłł, który został ponownie wybrany na prezesa Naczelnej Rady Lekarskiej (NRL), powiedział na konferencji prasowej, że podczas zjazdu widoczny był bardzo silny głos lekarzy, aby zwiększyć nakłady na ochronę zdrowia.

    Lekarze chcą, aby nakłady te były na poziomie 6 proc. PKB. Obecnie, jak poinformował minister zdrowia Zbigniew Religa, są na poziomie 4,2 proc. PKB. Lekarze postulują, aby każdego roku środki na ochronę zdrowia zwiększały się o 4 miliardy zł przez najbliższych 5 lat. Chodzi przede wszystkim o zwiększenie pensji lekarzy i lekarzy stomatologów do co najmniej dwukrotnej średniej krajowej w przemyśle, specjalistom zaś do trzech średnich krajowych.

    "Naczelna Rada Lekarska ma jak najszybciej dokonać odpowiednich propozycji w tej sprawie. Jeśli nie będą one realizowane, to upoważnia NRL do podjęcia ewentualnej akcji protestacyjnej" - poinformował Radziwiłł.

    "Lekarze są coraz bardziej sfrustrowani i wściekli" - podkreślił prezes. W jego ocenie, na razie mało konkretne i satysfakcjonujące wydają się deklaracje ministra zdrowia Zbigniewa Religi o podniesienie nakładów na ochronę zdrowia od 1 stycznia 2007 roku. Minister powiedział dziennikarzom podczas zjazdu, że postulat podwyższenia lekarskich pensji do poziomu 5 tys. zł brutto oznacza dodatkowe wydatki w wysokości 5,2 mld zł. "Ten postulat jest mądry i dobry, ale, niestety, na dzisiaj nie do zrealizowania" - podkreślił Religa.

    Lekarze na zjeździe przyjęli także uchwałę, w której domagają się odwołania wicepremiera Ludwika Dorna z zajmowanego stanowiska. Ma to związek z wypowiedzią szefa resortu spraw wewnętrznych i administracji, który ostrzegł, że jeśli protestujący lekarze rodzinni z Porozumienia Zielonogórskiego zamkną swoje gabinety 2 stycznia, to będzie to złamanie prawa i będzie "teoretyczna możliwość" powołania ich do wojska, żeby mogli wypełniać swoje obowiązki.

    "Uważamy, że nikomu w państwie prawa i sprawiedliwości nie wolno głosić publicznie wypowiedzi niezgodnych z obowiązującym prawem, lekceważąc grupę zawodową, od której zależy życie i zdrowie obywateli. Stoimy na stanowisku, że wypowiedź wicepremiera pana Ludwika Dorna nie licuje z piastowanym przez niego stanowiskiem i przypomina niechlubne praktyki stalinizmu. W związku z powyższym domagamy się odwołania osoby szkodzącej społeczeństwu z zajmowanego urzędu" - czytamy w liście otwartym zjazdu lekarzy.

    Radziwiłł poinformował, że kolejnym postulatem lekarzy będzie przekazanie samorządowi lekarskiemu odpowiedzialności za organizację doskonalenia zawodowego lekarzy. NRL przygotowała obywatelską inicjatywę ustawodawczą, pod którą zbiera podpisy. Głównymi jej założeniami jest możliwość odpisania przez lekarza i lekarza dentystę od podatku wszelkich kosztów związanych ze swoim kształceniem. Zgodnie z ustawą o zawodzie lekarza, musi się on kształcić ustawicznie. Drugim założeniem projektu ustawy jest to, że lekarze mieliby prawo do 14 dni płatnego urlopu szkoleniowego na wyjazdy i konferencje.

    Lekarze uważają także, że do systemu powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego powinno się wprowadzić więcej rynku i konkurencji. Radziwiłł powiedział, że nadal dominujący powinien udział nakładów publicznych, ale powinny być także środki prywatne w finansowania świadczeń, a więc większa rola ubezpieczeń dodatkowych i uzupełniających.

    Na zjeździe została wybrana także nowa naczelna rzeczniczka odpowiedzialności zawodowej, którą została Jolanta Orłowska-Heitzman. "Nie burząc tego, co było dobre, chciałabym zainicjować pewne inicjatywy ustawodawcze oraz doprowadzić do końca prace m.in. nad nowelizacją ustawy o izbach lekarskich" - powiedziała na konferencji prasowej Orłowska-Heitzman. Nowa rzeczniczka zapowiada dużą współpracę z okręgowymi rzecznikami oraz działania na rzecz powrócenia do postępowania polubownego, szczególnie w konfliktach lekarz-lekarz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Lekarze domagają się podwyżki pensji i dymisji Dorna