Lekarze szpitali mierzą coraz wyżej

TM
opublikowano: 2011-01-12 09:32

Zewnętrzny kapitał? Będzie potrzebny, jeśli przejmiemy duży szpital – oceniają Adam Roślewski i Marcin Szulwiński, szefowie Grupy Nowy Szpital.

Mają dziesięć spółek, które zarządzają 12 niepublicznymi szpitalami, i apetyt na większy projekt. Mowa o grupie Nowy Szpital (GNS), której firmy zależne (czyli restrukturyzowane placówki medyczne) kilkakrotnie zdobywały tytuł Gazeli Biznesu. Zarząd GNS, który do tej pory przejmował szpitale od powiatów, tym razem gotów byłby się zmierzyć z dużo większym przedsięwzięciem – zarządzaniem placówką, nad którą pieczę sprawuje marszałek województwa. O takich projektach można już myśleć – wybory samorządowe są za nami.
- Mamy wiedzę, doświadczenie oraz świadomość, że Narodowy Fundusz Zdrowia (NFZ) coraz bardziej preferuje wielkie szpitale. Zdajemy sobie sprawę, że im wyższy szczebel samorządu, tym więcej jest polityki, a odwaga przy podejmowaniu decyzji o przekształceniu mniejsza. Spodziewamy się jednak, że w każdej chwili może pojawić się okazja do zrealizowania ciekawej transakcji – mówią Marcin Szulwiński i Adam Roślewski, szefowie Nowego Szpitala.

None
None

Jeśli taki projekt pojawi się na horyzoncie, pojawi się też bariera kapitałowa. W takiej sytuacji grupa, która w zasadzie finansuje inwestycje z wypracowanych zysków, nie zamierza bronić się przed finansowaniem zewnętrznym.
- To może być giełda, inwestor branżowy albo partner finansowy. Zgłosił się już do nas fundusz inwestycyjny, gotowy objąć mniejszościowy pakiet akcji. Nie mamy noża na gardle, ale chcemy być dobrze przygotowani do chwili, kiedy potrzebny będzie kapitał – podkreśla wiceprezes Roślewski.

Co na to eksperci?

- Bałbym się przejęcia szpitala od urzędu marszałkowskiego. Samorząd, który odda placówkę w prywatne ręce, od następnego roku będzie się starał o pieniądze z NFZ dla pozostałych w jego gestii szpitali. Dopóki pieniądze nie będą szły za pacjentem, dopóki polityka decyduje o podziale pieniędzy, prywatny operator będzie w dużo gorszej sytuacji od publicznego. Jeśli którykolwiek z członków stowarzyszenia dziś poprosi mnie o poradę, czy przejmować od szpital marszałka, powiem krótko: odradzam - ocenia Andrzej Sokołowski, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Szpitali Niepublicznych