Lekkie cofnięcie na Wall Street

Tadeusz StasiukTadeusz Stasiuk
opublikowano: 2020-04-07 22:08

Wtorkowe notowania na Wall Street zakończyły się czerwonymi odcieniami indeksów, choć przez większość dnia stały pod znakiem wzrostów.

Ich charakter był już zdecydowanie bardziej wyważony niż dzień wcześniej, kiedy to trzy główne indeksy zyskały po ponad 7 proc. Aprecjacja  była zdecydowanie słabsza i poddawała się wahaniom. Od połowy sesji nastroje powoli „siadały” w efekcie czego indeksy systematycznie oddawały wcześniej zdobyte pole, by ostatecznie odnotować na finiszu ujemne zmiany wartości. Na zamknięciu indeks Dow Jones IA tracił 0,12  proc. Wskaźnik szerokiego rynku S&P500 zniżkował o 0,16 proc. zaś technologiczny Nasdaq spadał o 0,33 proc. 

NYSE, Wall Street
fot. Bloomberg

Choć S&P500 jest już około 22 proc. od marcowego dołka, nadal brakuje mu blisko 20 proc. do historycznego szczytu z lutego.

Gwałtowne cofnięcie się indeksów można w dużej mierze wiązać z publikacją danych o kolejnej rekordowej liczbie zgonów w Nowym Jorku w trakcie ostatniej doby. Choć część ekspertów uważa, że możemy mieć do czynienia ze zbliżaniem się do szczytu epidemii koronawirusa, które to nadzieje dzień wcześniej wywołały euforie na parkiecie, jednak we wtorek skala ofiar pandemii znów przestraszyła inwestorów. 

Na to nałożyła się kolejna silna przecena notowań ropy po obniżeniu prognoz jej ceny przez EIA. Amerykańska odmiana WTI potaniała we wtorek o 2,45 USD, spadając o 9,4 proc. do 23,63 USD za baryłkę.