O godzinie 15.45 DAX rósł o 0,64 proc., a CAC 40 tracił blisko 0,1 proc.
Inwestorzy pozytywnie przyjęli wypowiedzi szefa oddziału Rezerwy Federalnej w Chicago, Charlesa Evansa, który nie wykluczył, że problemy Europejczyków skłonią Fed do opóźnienia podwyżek stóp procentowych.
Zwyżkom przewodził Daimler - po tym, jak Deutsche Bank podwyższył cenę docelową dla akcji drugiego największego producenta samochodów luksusowych na świecie. Zniżkowały natomiast akcje na giełdach w Stambule i Tel Awiwie, co było konsekwencją napięć w tym regionie.
Z wzrostowej tendencji wyłamała się także giełda w Madrycie. Tamtejszy IBEX
35 zniżkował blisko 1 proc., po tym, jak Fitch obniżył rating Hiszpanii do AA+.
Przecena spotkała także obligacje rządowe, a rentowność papierów 10-letnich
sięgnęła 4,27 proc. To oznacza, że premia hiszpańskich 10-latek wobec ich
niemieckich odpowiedników była najwyższa od 3 tygodni.