Lekowa wojna o miliardy złotych

  • Alina Treptow
opublikowano: 04-06-2013, 00:00

GSK kontra Celon Pharma. Brytyjski koncern zarzuca jej naruszenie praw autorskich i nieuczciwą konkurencję. Jest odwrotnie — ripostuje polska spółka

Ponad 300 mln zł — tyle jest wart polski rynek leków dla astmatyków i właśnie zaczął się o niego ciężki bój. Po jednej stronie barykady stoi GlaxoSmithKline (GSK), brytyjski gigant farmaceutyczny. Po drugiej stronie — polska spółka farmaceutyczna Celon Pharma.

Wyświetl galerię [1/2]

…I OBRONA RYNKU: Stracić może na tym GlaxoSmithKline, zarządzany w Polsce przez Jerzego Toczyskiego. Roczna sprzedaż inhalatora koncernu wynosi 24 mld zł. [FOT. TP]

Na początku maja Brytyjczycy złożyli wniosek do warszawskiego sądu okręgowego o zabezpieczenie roszczeń z tytułu naruszenia praw autorskich oraz zasad uczciwej konkurencji. Polska spółka miała je naruszyć poprzez wprowadzenie na rynek na początku tego roku Salmeksu, leku na astmę, który jest tańszym odpowiednikiem leku GSK— Seretide Dysk.

Bitwa na głosy

W marcu generyk wszedł na listę i szybko wyznaczył nowy — niższy limit refundacji (poziom, do którego lek jest refundowany), stając się najtańszym lekiem w grupie (podwyższając ceny pozostałych). W ten sposób Celon Pharma weszła w paradę GSK, który do tej pory nie miał w tym segmencie konkurentów. Justyna Czarnoba, rzeczniczka GSK, zwraca jednak uwagę, że produkt polskiej firmy jest łudząco podobny do inhalatora GSK. Wykorzystuje tym samym jego unikalne cechy i renomę producenta.

— Nie mamy zastrzeżeń co do samego faktu wprowadzenia przez firmę Celon leku z substancją czynną i mechanizmem wewnętrznym analogicznym do rozwiązań zastosowanych w inhalatorze dysk GSK. Obecnie nie są one objęte ochroną patentową. Nasze zarzuty dotyczą zewnętrznej części inhalatora, gdyż jest ona chroniona prawem autorskim, zasadami uczciwej konkurencji, a także przepisami prawa własności przemysłowej, niezależnymi od ochrony patentowej — mówi Justyna Czarnoba. Celon Pharma odpiera zarzuty.

— Patent na lek GSK wygasł w 2011 r. Liczne, niezależne analizy potwierdzają, że przedmiotem wygasłej ochrony był cały inhalator. Nie ma czegoś takiego jak część zewnętrzna i wewnętrzna. Inhalator i to, co się w nim znajduje, stanowi integralną całość, która zapewnia funkcjonalność medykamentu. Tymczasem GSK stara się przekonać, że ochrona dotyczyłatylko wewnętrznej części urządzenia. Jednocześnie koncern powołuje się na rzekome prawa autorskie jednego z pracowników do tzw. części zewnętrznej inhalatora — jego konstrukcji, kształtu oraz designu.

Samo pismo zostało stworzone przez tegoż pracownika dopiero w kwietniu 2013 r. Można więc przypuszczać, że powstało z myślą o postępowaniu sądowym. Takie praktyki naruszają zasady uczciwej konkurencji i są niezaprzeczalną próbą przedłużenia monopolu na rynku, który po wygaśnięciu patentu nie ma już uzasadnienia — mówi Maciej Wieczorek, prezes Celon Pharmy.

Stawka jest wysoka

Sąd Okręgowy, opierając się na wniosku GSK, wydał decyzję o zabezpieczeniu roszczeń, co oznaczało wstrzymanie produkcji oraz sprzedaży Salmeksu. Celon Pharma szybko zareagowała i złożyła zażalenie na tę decyzję. Cały czas dostarczała też lek na rynek. Sąd apelacyjny po zapoznaniu się z argumentami Celon Pharmy wstrzymał zabezpieczenie roszczeń koncernu, ale ostateczna decyzja dopiero zapadnie. W najbliższych dniach Sąd Okręgowy w Warszawie jeszcze raz rozpatrzy wniosek GSK, tym razem uwzględniając argumenty obu stron konfliktu. Stawka jest wysoka. Tylko w tym roku Celon Pharma

 

chciała zdobyć 30 mln zł ze sprzedaży Salmeksu, co odbiłoby się na sprzedaży medykamentu rywala. Docelowo chce przejąć co najmniej 30 proc. branżowego tortu. W przyszłości lek ma być również dostępny na rynkach zagranicznych. Światowa sprzedaż leku oryginalnego GSK wynosi bagatela 24 mld zł. Maciej Wieczorek zwraca uwagę, że lek Salmex został wprowadzony zgodnie z obowiązującymi przepisami. Był pod lupą nie tylko Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, ale też Ministerstwa Zdrowia (MZ), które zdecydowało się na refundację preparatu. Prezes powołuje się też na pismo Artura Fałka, dyrektora departamentu polityki lekowej i farmacji, który negatywnie odnosi się do działań podejmowanych przez GSK. Justyna Czarnoba zwraca jednak uwagę, że ani do obowiązków urzędu, ani resortu zdrowia nie należała weryfikacja, czy zewnętrzna część inhalatora nie narusza praw osób trzecich. Zdaniem adwokata Macieja Krasińskiego, doradzającego Celon Pharmie w sporze z GSK, to nie pierwsza tego typu sprawa.

— Producenci leków innowacyjnych często podejmują próby wydłużenia monopolu na dany lek. Bardzo popularne jest powoływanie się na prawa autorskie np. do kształtu podajnika leku — mówi Maciej Krasiński.

Trudne początki

Wokół leków na astmę zrobiło się gorąco na początku marca, kiedy na listę wszedł generyk Celon Pharmy. Obniżył on poziom refundacji, przez co zwiększyły się dopłaty pacjentów do innych leków. O sprawie zrobiło się głośno, ponieważ po zmianach na liście pacjenci mieli problem z zakupem tańszego leku polskiej spółki, a lek GSK zdrożał kilkakrotnie. Zdaniem ekspertów, zawiniło Ministerstwo Zdrowia, które nie powinno ustawiać Salmeksu jako leku, który wyznacza limit. W pierwszej kolejności medykament powinien mieć wystarczający udział w rynku, co byłoby też gwarantem dostaw.

Innowacyjni vs generyczni

Sprawa Celon Pharmy i GSK nie jest precedensowa. Do podobnych sporów dochodziło w przeszłości. Koncern Eli Lilly spotkał się w sądzie z rodzimym Adamedem, gdy ten wprowadził na rynek odtwórczy lek zawierający olanzapinę, substancję stosowaną w leczeniu schizofrenii. Ostatnio wygraną na wokandzie może pochwalić się izraelska Teva, która wygrała spór z innowacyjnym Bristol-Myers Squibb w związku z wprowadzaniem leku odtwórczego na zapalenia wątroby typ B.

OKIEM EKSPERTA

Zadanie dla prawników

MICHAŁ PILKIEWICZ

szef polskiego oddziału IMS Health

Co do sporu między GSK i Celon Pharmą trudno powiedzieć, kto ma rację. Są to niuanse, na których znają się tylko prawnicy. Zdarza się, że przedsiębiorcy „podkopują” się wzajemnie, choć coraz częściej można też spotkać próby współpracy — firmy innowacyjne, chcąc uniknąć takich sytuacji, kooperują z producentami leków generycznych. Na przykład jeszcze przed wygaśnięciem patentu podpisują umowę licencyjną z konkurentem, który będzie sprzedawał ten sam lek, ale pod inną marką. Dzięki temu producent ma wpływ na podział rynku i czerpie z tego zyski.

 

3 lata Tyle średnio trwa w Polsce proces sądowy między producentami leków.

420 mln EUR Tyle pochłonęły tego typu procesy sądowe na terenie UE.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Alina Treptow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu