LEKTURY

Andrzej Siłuszek
opublikowano: 1998-10-14 00:00

LEKTURY

„Lewiatan“ czeka

Polscy przedsiębiorcy mają nowy miesięcznik. Właśnie ukazał się pierwszy numer magazynu „Lewiatan“ wydawanego prze Związek Polskiego Przemysłu, Handlu i Finansów. Swoim tytułem nawiązuje do nieformalnej nazwy istniejącego w dwudziestoleciu międzywojennym Centralnego Związku Polskiego Górnictwa, Przemysłu, Handlu i Finansów. Skojarzenie nie jest przypadkowe. ZPPHiF chce być kontynuatorem idei swojego poprzednika. Będzie prezentował opinie największego polskiego biznesu. Nie będzie to trudne, bowiem wśród członków związku są najbogatsi polscy biznesmeni, szefowie wielkich spółek giełdowych oraz właściciele prywatnych firm. Redakcja „Lewiatana” obiecuje, że każdy numer będzie poświęcony określonej dziedzinie gospodarki. Pierwszy jest o przemyśle rolno-spożywczym, następne — o budownictwie, metalurgii, motoryzacji, finansach i ubezpieczeniach. Nowy miesięcznik wyróżnia się niezwykle starannie opracowaną szatą graniczną.

„Lewiatan“, nr 1/98

Producent importerem

Coraz więcej firm, które rozpoczęły działalność na polskim rynku jako firmy stricte handlowe, po kilku latach takiej działalności otwiera własne zakłady produkcyjne. Pocieszające jest, że wśród nich są nie tylko wielkie międzynarodowe przedsiębiorstwa z olbrzymim kapitałem zagranicznym, ale także polskie firmy, do niedawna tylko hurtownie. Jedną z nich jest Tadeo Trading. Firma istnieje prawie od pięciu lat i jest znana przede wszystkim jako wyłączny dystrybutor na Polskę artykułów piśmiennych Micro, producenta z Korei Południowej.

— Współpraca z naszymi partnerami układa się bardzo dobrze. Obie strony wywiązują się z zobowiązań — mówi Janusz Rychter, współwłaściciel Tadeo Trading. Po pewnym czasie jednak prowadzenie samej działalności handlowej przestało nam wystarczać i otworzyliśmy gałąź produkcyjną.

„Papierniczy Świat“, nr 7/98.

Handel w Polsce

W 1997 roku były w Polsce 424362 sklepy, więcej niż w poprzednim, ale mniej o 1238 niż w rekordowym dla handlu 1995 roku. Na jeden sklep przypadało 91 osób. Dominują ciągle obiekty o małej powierzchni sprzedaży, aż 92 proc. placówek handlowych ma powierzchnię sprzedaży mniejszą niż 50 mkw. Sklepy z artykułami spożywczymi stanowiły 39,9 proc. ogólnej liczby. Kapitał zagraniczny jest właścicielem zaledwie 0,31 proc sklepów, ale aż 2,2 proc. całkowitej powierzchni sprzedaży.

„Handel“, nr 9/98