Lektury

Marek Matusiak
26-11-1999, 00:00

LEKTURY

Tajemnice szkoleń

Niemal wszystkie liczące się polskie przedsiębiorstwa korzystały ostatnio ze szkoleń oferowanych przez firmy zewnętrzne. Jednak, zdaniem specjalistów, jakość tej współpracy często pozostawia wiele do życzenia.

Jak zatem wybierać? Kryteriów może być wiele. Podstawowe, to renoma i zaplecze badawcze firmy szkoleniowej, obietnica dostosowania programów do potrzeb odbiorcy, lista referencyjna dotychczasowych klientów. Szefowie personalni zwracają uwagę przede wszystkim na doświadczenie i umiejętności samych trenerów. Można ocenić zaangażowanie firmy, dostosowanie oferty do konkretnych potrzeb, elastyczność. Dlatego ktoś z zagranicznymi referencjami i renomą może przegrać ze szkoleniowcem mało znanym, ale potrafiącym profesjonalnie przygotować prezentację.

Oczywiście nie należy przesadzać i decydować się na współpracę z tzw. firmą krzakiem. Zwykle deklarują one, że są w stanie poprowadzić trening niemal na każdy temat. Prowadzącego dobierają dopiero wtedy, gdy mają w ręku zlecenie. Zwykle zostają nimi pragnący dorobić do marnej pensji wykładowcy akademiccy. Np. w Katowicach działa firma, która w materiałach promocyjnych deklaruje, że szkolenia z negocjacji i komunikacji prowadzi osoba z tytułem doktora habilitowanego. Przemilcza jednak, że tytuły naukowe trener ów zdobył z matematyki i fizyki.

„Businessman Magazine“ XI/1999

Eurofobia

Żadna rozsądna siła polityczna w naszym kraju nie neguje wprawdzie potrzeby jak najszybszego członkostwa Polski w Unii Europejskiej, w kraju zaczyna jednak dominować eurosceptycyzm. Miała na to wpływ nierozumna kampania straszenia Unią, której skutków przerazili się nawet jej animatorzy. Ponadto przyczynia się do tego bezpardonowa obrona partykularnych interesów wielu grup społecznych, słusznie obawiających się, że bez wydajniejszej pracy nie obronią się przed europejską konkurencją. Gdyby teraz przeprowadzono referendum w sprawie przystąpienia Polski do UE, tylko 46 proc. Polaków opowiedziałoby się za integracją, a 19 proc. byłoby temu przeciwnych. W porównaniu z badaniem czerwcowym drastycznie (o 16 proc.) ubyło zwolenników integracji. Przybyło niezdecydowanych. Przeciwne integracji są przede wszystkim osoby słabo wykształcone, uzyskujące niskie dochody, rolnicy i emeryci. Do euroentuzjastów zalicza się głównie menedżerów. Czy oznacza to, że w referendum akcesyjnym, którego przeprowadzenie po zakończeniu negocjacji z UE zapowiadają politycy, społeczeństwo zdecyduje o pozostaniu Polski poza strukturami Unii? Czy powinniśmy obawiać się referendum? Czy należałoby wręcz z niego zrezygnować?

„Wprost“

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Matusiak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / Lektury