Lektury

Jacek Zalewski
opublikowano: 2000-12-15 00:00

LEKTURY

Świąteczna dekoracja

Klientom okres przedświąteczny kojarzy się z gorączkowym poszukiwaniem upominków oraz większymi, bardziej urozmaiconymi zakupami. Dla sprzedawców to czas wzmożonego wysiłku i coroczny problem ze zrobieniem świątecznej dekoracji.

Każdy detalista wie, że odpowiednio przygotowany sklep wpływa na zwiększenie sprzedaży, a więc osiągnięcie wyższych zysków w okresie świąt. Jednak wielu z nich najwięcej uwagi poświęca specjalnej ofercie asortymentowej, w ostatniej chwili mobilizując się i organizując jakieś ozdoby. Większość wykorzystuje dekoracje dostarczane przez dystrybutorów towarów, tradycyjne bombki i lampki, tłumacząc banalny efekt brakiem miejsca, środków i czasu. Zrozumiałe jest, że nie każdego stać na rozmach i rozwiązania, jakie stosują olbrzymie sieci, jednak stworzenie świątecznej atmosfery wcale nie musi wiązać się z wielkimi kosztami. Zdecydowanie bardziej liczy się dobry pomysł.

Boże Narodzenie to jedyny czas, kiedy możemy puścić wodze fantazji, nie bojąc się „przerostu formy nad treścią”. Świąteczna dekoracja nie jest elementem podkreślającym walory sprzedawanych produktów, lecz niezbędnym składnikiem całości, tworzącym niecodzienny, magiczny klimat.

Zgodnie z hierarchią ważności receptorów ludzkiego ciała, najwięcej informacji (aż 92 proc.) dociera do nas poprzez wzrok, dla którego największą podnietą jest kolor i oświetlenie. Starając się nie przesadzić w ilości i rodzajach ozdób, by nie posądzono nas o zły gust, powinniśmy już przed wejściem pokazać klientowi, że u nas zaopatrzy się na święta. Możemy wykorzystać do tego rosnące w pobliżu drzewa i rozwiesić na nich sieć drobnych lampek. Girlandy mikroświatełek przyczepione do gałązek wyglądają bardzo atrakcyjnie i zwracają uwagę wszystkich przechodniów.

„Synergia w Biznesie”