Lepper: Afera gruntowa to może być wynik taśm Renaty Beger

PAP
opublikowano: 2008-11-19 11:23

Były minister rolnictwa Andrzej Lepper, który zeznaje w środę przed sejmową komisją śledczą ds. nacisków ocenił, że działania ws. afery gruntowej były konsekwencją sprawy taśm Renaty Beger.

Na początku przesłuchania Lepper powiedział, że "po Sejmie krążyła informacja", iż premier Jarosław Kaczyński "mnie, Andrzejowi Lepperowi, tego nie wybaczy" i "doprowadzi do końca Andrzeja Leppera".

Jego zdaniem, afera gruntowa to była akcja służb przygotowana w celu "przejęcia absolutnej władzy przez pana Kaczyńskiego (Jarosława - PAP) i ludzi z jego najbliższego otoczenia".

Jak podkreślił, w sprawie nie uczestniczył "cały PiS", ale "ludzie, którzy byli wtajemniczeni".

Lepper dodał, że pierwsze działania ws. afery gruntowej zaczęły się już w 2006 r. Jak zeznał, w grudniu 2006 r. doszło do spotkania w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, a konkretnie w gabinecie ministra Adama Lipińskiego, gdzie spotkali się - według Leppera - "panowie z Wrocławia", którzy wcześniej uzyskali informacje, że agent CBA Andrzej Sosnowski miał dostać informacje od Andrzeja Kryszyńskiego, że jest on w stanie załatwić odrolnienie gruntów w Polsce.

Piotr Ryba i Andrzej Kryszyński (dziś obaj mają proces o płatną protekcję) mieli się chwalić, że w kierowanym przez Leppera ministerstwie mogą załatwić odrolnienie każdego gruntu.

Na spotkaniu u Lipińskiego - według Leppera - byli przedstawiciele firm Dialog i ATM. Lepper przypomniał, że i Ryba, i Kryszyński pracowali właśnie w spółce Dialog i "to nie z rekomendacji Samoobrony".

"Sidła na Samoobronę zakładano wyrafinowanie" - ocenił Lepper. (PAP)