Lepper: Najlepiej, żeby Mojzesowicz podał się do dymisji

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2006-08-28 15:18

Zdaniem wicepremiera, ministra rolnictwa Andrzeja Leppera (Samoobrona), najlepiej byłoby, gdyby szef sejmowej komisji rolnictwa Wojciech Mojzesowicz podał się do dymisji. Zapewnił, że posłowie Samoobrony złożą wniosek o odwołanie Mojzesowicza, ale "to nie jest zerwanie umowy koalicyjnej".

Zdaniem wicepremiera, ministra rolnictwa Andrzeja Leppera (Samoobrona), najlepiej byłoby, gdyby szef sejmowej komisji rolnictwa Wojciech Mojzesowicz podał się do dymisji. Zapewnił, że posłowie Samoobrony złożą wniosek o odwołanie Mojzesowicza, ale "to nie jest zerwanie umowy koalicyjnej".

Mojzesowicz jest byłym posłem Samoobrony. Kiedy w jesienią 2005 roku Jarosław Kaczyński chciał uczynić Mojzesowicza szefem komisji rolnictwa, Andrzej Lepper ostro protestował, uzależniając od tego nawet głosowanie nad wotum zaufania dla rządu Marcinkiewicza. Ostatecznie Mojzesowicz został szefem komisji.

W ubiegłym tygodniu wicepremier Lepper opowiedział się za usunięciem Mojzesowicza ze stanowiska szefa sejmowej komisji rolnictwa.

"Sprawa jest jednoznaczna. Już nie ma w ogóle o czym dyskutować. My jednoznacznie stawiamy sprawę. Najlepiej byłoby, gdyby - żeby nie było to jakimś zgrzytem w koalicji - przewodniczący podał się do dymisji i sprawa zakończona" - powiedział Lepper na poniedziałkowej konferencji prasowej.

Dodał, że sprawę Mojzesowicza "wyciągnęła na światło dzienne nie Samoobrona, ale władze PiS. "Niech tę żabę teraz połkną, niech ją zjedzą" - powiedział.

Jego zdaniem, sprawa Mojzesowicza nie stanowi zagrożenia dla koalicji. Przyznał jednak, że jest "zaniepokojony" zarzutami rzecznika PiS Adama Bielana, że Samoobrona walczy o stołki. Według Leppera, po niemal 4 miesiącach koalicji Samoobrona nie obsadziła jeszcze stanowisk "erki" tylko czeka aż "jaśnie panująca główna partia zgodzi się na to, żeby kogokolwiek zatrudnić".