Lepper prosi premiera o wyjaśnienie sprawy skupu trzody

opublikowano: 31-01-2007, 13:36

Wicepremier Andrzej Lepper uważa, że nie ma koordynacji między decyzjami rządu a działaniami resortu gospodarki.

Wicepremier, minister rolnictwa Andrzej Lepper wystosował w środę list do premiera Jarosława Kaczyńskiego z prośbą o wyjaśnienie sprawy skupu trzody chlewnej i realizację postanowień rządu w tej sprawie - poinformował PAP wiceminister rolnictwa Marek Zagórski.

W środę w radiowych "Sygnałach Dnia" Lepper powiedział, że nie chciałby zrywać koalicji, ale "jest zbulwersowany" wypowiedziami minister finansów Zyty Gilowskiej i listem ministra gospodarki Piotra Woźniaka, z których wynika, że działania Ministerstwa Rolnictwa w sprawie skupu wieprzowiny były spóźnione i że nie ma skąd wziąć na to pieniędzy.

Jak zaznaczył Zagórski, Lepper jest zaskoczony listem ministra Woźniaka, z którego wynika, że wszystkie dotychczasowe ustalenia Rady Ministrów nie są mu znane. Dlatego wicepremier wystosował pismo, by te kwestie wyjaśnić, bo - jak mówił - nie ma koordynacji między decyzjami rządu a działaniami resortu gospodarki.

"Jeśli premier Jarosław Kaczyński mówił na posiedzeniu Rady Ministrów, że decyzja w sprawie skupu zapadła, że rząd znajdzie środki na skup do 80 tys. ton półtusz wieprzowych, to tak będzie" - przekonywał Lepper.

Zagórski powiedział, że zarzuty wobec Ministerstwa Rolnictwa, iż nie wystąpiło ono z wnioskiem o przesunięcie środków z rezerw są nieporozumieniem. Wyjaśnił, że Lepper podczas prac nad budżetem w Senacie wnioskował o utworzenie nowej rezerwy celowej w kwocie 20 mln zł na realizację zadań przez Agencję Rezerw Materiałowych (ARM); chodziło o to, by zgodnie z ustaleniami pokryć koszt zakupu i przechowywania pierwszej partii półtusz wieprzowych w wysokości 10 tys. ton.

Zgodnie z ustaleniami rządu, minister rolnictwa ma sukcesywnie wnioskować o uruchamianie środków będących w rezerwach resortu na skup kolejnych partii mięsa. Ustalenie było takie, "że te środki powinny się znaleźć generalnie, a nie tylko w budżecie ministerstwa" - powiedział wiceminister.

Zagórski odniósł się do wypowiedzi Gilowskiej, która powiedziała we wtorek, że czeka na wniosek ministra rolnictwa w tej sprawie. "Żeby dokonać zmiany przeznaczenia rezerw celowych, niezbędny jest warunek, że budżet zostanie uchwalony. Prezydent podpisał ustawę budżetową we wtorek, będzie ona opublikowana jutro, wniosek podpisałem dzisiaj" - podkreślił wiceszef resortu rolnictwa.

Zagórski zaznaczył, że wniosek o którym mówi Gilowska jest procedurą standardową.

Jak powiedział wiceminister, wnioskował "o przekazanie dodatkowych 100 mln zł na ARM z jednej z rezerw, będącej w gestii ministra rolnictwa". Wniosek ten, zgodnie z procedurą, minister finansów przekaże sejmowej Komisji Finansów Publicznych i następnie zostaną uruchomione środki.

Podkreślił, że ARM podlega Ministerstwu Gospodarki i od szefa tego resortu zależy tempo uruchamiania środków na skup trzody chlewnej. Dodał, że minister gospodarki wydał już decyzję w sprawie uruchomienia skupu, dlatego tym bardziej zaskoczeniem jest pismo otrzymane od Woźniaka, że Agencja nie ma pieniędzy.

Według Zagórskiego, Agencja ma środki na skup. Największe środki są potrzebne na pokrycie kosztów przechowywania mięsa. Dodał, że ARM nie powinna na tej operacji stracić, bo "z reguły, jeżeli się kupuje tanio, to potem drożej się sprzedaje" - wyjaśnił.

Zagórski podkreślił, że obecnie nie wiadomo, ile faktycznie środków będzie potrzebne na skup mięsa. Lepper szacował we wtorek, że wydatki na ten cel wyniosą ok. 500 mln zł. "Jak będą potrzebne pieniądze, będziemy o nie występować" - dodał.

Nadwyżka wieprzowiny na rynku szacowana jest na 90-170 tys. ton. Jednak, jak zaznaczył Zagórski, nie chodzi o to by "zdjąć" całą nadwyżkę, a wywołać wzrost cen skupu trzody na rynku.

(PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane