Polska logistyka awansowała w rankingu Banku Światowego
Czy uwierzycie, że polskie firmy logistyczne są punktualne? Mamy niezbity dowód.
Polska awansowała na 30. miejsce w rankingu Banku Światowego, który klasyfikuje państwa pod względem jakości i organizacji logistyki. To skok o dziesięć miejsc w porównaniu z pierwszą edycją rankingu z 2007 r.
— Ranking stanowi ewa-luację odczuć najważniejszych partnerów handlowych państw. Ponieważ oceny pochodzą z zewnątrz, są tym bardziej wiarygodne — twierdzi Monica Alina Mustra, specjalistka Banku Światowego, jedna z autorów raportu.
W tym roku Polska zdystansowała Portugalię, Grecję i Węgry, które przed trzema laty wyprzedzały nas o kilka miejsc. Polska wyprzedziła też wszystkie państwa bałtyckie. Najgorzej z krajów Unii Europejskiej wypadła Malta, plasująca się na 64. pozycji. Daleko za nami (dopiero na 102. miejscu) znalazł się nasz partner w organizacji EURO 2012 — Ukraina. Większy awans (o 12 miejsc) odnotowały jednak Czechy, które wciąż są lepiej zorganizowane niż Polska.
Uczymy się
Czemu zawdzięczamy awans?
— Nasz rynek logistyczny konsekwentnie się rozwija pod wpływem wielu czynników. Najważniejsze z nich to położenie i połączenie z Unią Europejską, wejście do stre- fy Schengen, inwestycje in- frastrukturalne. Dodatkowo na polskim rynku są obecni najwięksi światowi gracze, którzy wprowadzają międzynarodowe standardy i innowacyjne rozwiązania oraz zatrudniają wysokiej klasy specjalistów — mówi Tomasz Buraś, prezes DHL Express.
Rolę zachodnich partnerów podkreślają też inni przedstawiciele branży.
— Innowacje w zakresie logistyki nie mają źródła w Polsce, ale to nasze firmy bardzo szybko się uczą i przejmują zachodnie wzorce — ocenia Robert Pastryk, dyrektor spedycji lotniczej i morskiej w firmie DIERA.
Jak w zegarku
Najmocniejszym punktem polskiej logistyki okazała się punktualność w dostawie przesyłek. Pod tym względem Polska jest druga na świecie. Oznacza to awans o ponad 40 miejsc.
— Mamy takie same standardy jak kraje wysoko rozwinięte. Dodatkowo na naszą korzyść przemawia położenie geograficzne. Na przykład w Norwegii terminy dostaw często przedłużają się zimą, bo kraj jest skuty lodem — twierdzi Robert Pastryk.
Zdecydowanie gorzej wypadamy w przypadku infrastruktury, kompetencji krajowych podmiotów i sprawności służb celnych — zajmujemy odpowiednio 43, 36 i 34 miejsce — choć i tu odnotowaliśmy poprawę.
— Brakuje dróg i ich połączeń infrastrukturalnych, np. z portami lotniczymi. Służba celna kuleje, głównie z powodu braku informatyzacji i nadmiernej biurokratyzacji procedur. Ale i tak bardzo dużo poprawiło się w tym względzie od czasu akcesji do Unii Europejskiej — twierdzi Robert Pastryk.
Wyniki Polski wg poszczególnych kryteriów
2.
Czas dostarczenia przesyłki...
34.
sprawność służby celnej
36.
jakość i kompetencja
krajowych podmiotów z branży
43.
infrastruktura
Agnieszka Jabłońska