Większość świadczeń wypłacanych pracownikom (i pieniężnych, i w naturze) podlega opodatkowaniu podatkiem progresywnym oraz składkom na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne. Np. wypłata osobom o wysokich dochodach nagrody netto 1 tys. zł może kosztować pracodawcę dodatkowo nawet 700 zł... Na szczęście istnieją rozwiązania, które są tanie dla pracodawcy, dobrze spełniają rolę motywacyjną i prowadzą do niskiego opodatkowania.
Te warunki spełniają pracownicze plany akcyjne. Wykształciło się wiele ich odmian (m.in. plany opcji na akcje, plany akcji zastrzeżonych). Wspólną cechą jest np. przyznanie pracownikowi prawa do zakupu akcji firmy po preferencyjnej cenie. Prawo to realizuje się po spełnieniu wymogów określonych przez spółkę w celach planów, choćby osiągnięcia dobrych wyników finansowych, realizacji przedsięwzięcia gospodarczego, zapobieżenia odchodzeniu najlepszych pracowników.
Plan akcyjny jest dla pracodawcy tani — w chwili przyznawania prawa do zakupu akcji nie ponosi on właściwie wydatku. Z podatkowego punktu widzenia plany akcyjne prowadzą do „cudownej transformacji” dochodu pracowniczego, opodatkowanego progresywnym podatkiem i składkami socjalnymi, na dochód kapitałowy, opodatkowany wyłącznie stawką 19-proc. Podatnik może ów dochód zrealizować, sprzedając akcje po cenie rynkowej (i płacąc 19-proc. podatek), bądź pracować na dalszy wzrost ceny akcji, czując się współwłaścicielem firmy — i zrealizować jeszcze większy zysk w przyszłości.
Andrzej Taudul, starszy menedżer w dziale doradztwa podatkowego PricewaterhouseCoopers