Lepsze i gorsze skutki globalizacji

Jacek ZalewskiJacek Zalewski
opublikowano: 2014-10-14 00:00

NOBEL Z EKONOMII Nagroda w dziedzinie ekonomii, najmłodsza w noblowskiej rodzinie, przyznawana jest z inicjatywy centralnego banku Szwecji od 1968 r.

Lista laureatów nie różni się od dziedzin klasycznych, dominują reprezentanci wąskiej grupy ośrodków naukowych. Od tej zasady odstają tylko dwie nagrody — pokojowa i literacka. Tegoroczny Nobel ekonomiczny okazał się typowy, chociaż z pewnymi cechami oryginalności. Przełamuje występującą ostatnio dominację Amerykanów, a poza tym nie jest dzielony na kilka osób, co ma znaczenie finansowe dla samego laureata.

NAGRODA PRZYZNANA
NAGRODA PRZYZNANA
Jean Tirole został wczoraj ogłoszony tegorocznym laureatem nagrody Nobla z ekonomii
Bloomberg

Francuski profesor Jean Tirole jest wybitnym fachowcem od rynku. Wykazuje, że regulowanie przez rządy poszczególnych rynków powinno wynikać z ich specyfiki, albowiem narzucanie jednakowych przepisów może zrobić więcej złego niż dobrego. Celem noblisty jest wpływanie na największe firmy, aby były bardziej wydajne i przynosiły zyski bez niszczenia rynku oraz szkodzenia konsumentom. Jean Tirole wychowany jest we francuskiej tradycji nadregulacji, ale łączy ją z zasadami amerykańskiego liberalizmu. W tym kontekście ciekawe są jego ekspertyzy dotyczące negocjowanej właśnie umowy handlowej UE z USA.

Tegoroczny werdykt zwraca uwagę na problemy monopolizacji. Postępująca globalizacja umożliwiła rozprzestrzenianie się korporacji transnarodowych o skali niespotykanej nigdy wcześniej. Ich działalność jest bardzo słabo uregulowana, a w niektórych obszarach wręcz dzika. Różne państwa próbują samodzielnie uporządkować u siebie ich działalność, ale mają z tym wielkie problemy. Tymczasem wielkimi wyzwaniami stojącymi przed ekonomistami, a za ich radami przed politykami, jest ujęcie w karby wszechwładnych i czujących bezkarność globalnych gigantów. Właśnie nad tym pracuje Jean Tirole.