Wczoraj po południu Leszek Miller odbył lot samolotem F-16. Maszyny prowadzone były jednak przez amerykańskich pilotów.
— Postanowiłem przekonać się osobiście, czy walory F-16 potwierdzają się w praktyce — mówi Leszek Miller.
Premier powiedział również, że się nie boi. Dziewiczy lot premiera maszyną F-16 odbył się podczas uroczystości zorganizowanej na Okęciu, podczas której Amerykanie zaprezentowali dwa samoloty tego typu.