Lewica: premier poddał się ws. służby zdrowia

PAP
17-02-2009, 18:36

Zdaniem posłów lewicy, premier Donald Tusk poddał się w sprawie reformy w służbie zdrowia. Uważają, że samorządy, którym rząd zamierza przekazać szpitale, w obecnej sytuacji finansowej nie poradzą sobie z ich prowadzeniem.

We wtorek premier i minister zdrowia Ewa Kopacz przedstawiali tzw. plan B dla szpitali, przygotowany po tym, jak prezydent Lech Kaczyński zawetował przepisy zakładające m.in. obligatoryjne przekształcenie zoz-ów w spółki prawa handlowego i przekazanie ich samorządom. Zgodnie z planem B samorządy, które zdecydują się jednak przekształcić szpitale w spółki, będą mogły liczyć na wsparcie finansowe. Kopacz zapewniła, że na realizację programu są pieniądze; przypomniała, że w trakcie prac nad zawetowaną ustawą planowano przeznaczyć na przekształcenia szpitali 2,7 mld zł.

"Po 15 miesiącach od objęcia sterów rządu w Polsce premier krzyknął: +ratunku+ i poddał się. Powiedział publicznie, że PO nie poradziła sobie ze służbą zdrowia" - ocenił poseł niezrzeszony Bartosz Arłukowicz, członek sejmowej komisji zdrowia, podczas wtorkowej konferencji prasowej, w której uczestniczyła także wiceszefowa komisji Elżbieta Streker-Dembińska (klub Lewicy).

Jak powiedział Arłukowicz, szef rządu postanowił wycenić oddanie odpowiedzialności za polską służbę zdrowia na 2,7 mld zł. "Dokonał tego, co wydaje się niemożliwe. Sprzedał dług sięgający 10 mld złotych za 2,7 mld i oddał ten dług w ręce samorządów" - dodał.

Nawiązując do informacji resortu zdrowia, że na początek do rządowego programu przystąpi 57 najlepszych szpitali, Arłukowicz pytał: "co z pozostałymi ponad 500 szpitalami w Polsce; kto pokryje ich długi?".

"Po 15 miesiącach rządów PO, pytam panią Zosię ze Szczecina, panią Hanię z Wrocławia, czy krócej czeka dzisiaj do okulisty, czy krócej czeka do ortopedy, czy pediatrzy pojawili się w szkołach? Odpowiedź brzmi +nie+" - zaznaczył poseł.

Zdaniem Arłukowicza rząd proponuje szpitalom rozwiązanie pod tytułem "dług zostaje, zmienia się dłużnik". Jak podkreślił, w dobie kryzysu finansowego premier podjął decyzję o "oddaniu odpowiedzialności państwa za służbę zdrowia w Polsce samorządom, które w obecnej sytuacji finansowej poradzić sobie nie będą mogły".

Według niego problemem polskiej służby zdrowia jest dostęp do lekarzy, wielomiesięczne kolejki do szpitali. Przekonywał, że ochrona zdrowia wymaga dofinansowania, zmiany struktury organizacyjnej i wprowadzenia takich rozwiązań, które zapewnią, że szpitale nie zostaną sprywatyzowane, pozostaną w rękach właściciela publicznego.

Również Streker-Dembińska podkreślała, że sposób funkcjonowania szpitali musi się zmienić. Zaznaczyła, że lewica jest gotowa do rozmów o finansowaniu służby zdrowia oraz o koszyku świadczeń gwarantowanych. "To są podstawy funkcjonowania służby zdrowia" - powiedziała.(

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Medycyna / Lewica: premier poddał się ws. służby zdrowia