Liberalizacja pozorna

TOMASZ SOMMER
opublikowano: 12-02-2013, 00:00

Szybka liberalizacja unijnego rynku cukru, czyli planowane przez Komisję Europejską zniesienie systemu kwotowego już od roku 2015, może zaowocować zalaniem naszego rynku tanim cukrem z Brazylii.

Dla konsumenta byłaby to dobra wiadomość, gdyby koszty surowca przekładały się wprost na finalne ceny wyrobów spożywczych. A tak nie jest — w Polsce cena cukru w latach 2006-10 spadła o jedną czwartą, ale słodycze i napoje podrożały o kilkanaście procent.

Gospodarczy liberalizm podpowiada sceptykę wobec utrzymywania rozmaitych rynkowych regulacji. Jednak liberalizacja, której efektem może być zniszczenie konkurencji, niesie więcej zagrożeń niż korzyści. Jeżeli skutkiem cukrowej reformy miałby być dyktat producentów zza oceanu, a konsument w UE nie miałby cenowego wyboru, to taka sytuacja nie byłaby lepsza od biurokratycznych rozwiązań ukochanych przez brukselskich urzędników. Jeśli uwalniać rynek, to wyłącznie w sposób gwarantujący rzeczywistą konkurencję.

TOMASZ SOMMER

wiceprezes Instytutu Globalizacji

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: TOMASZ SOMMER

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu