Liberty wyrosło z directu

Mariusz GawrychowskiMariusz Gawrychowski
opublikowano: 2014-10-07 00:00

Ubezpieczyciel pozbywa się directu z nazwy i zmienia strategię. Nowa ma doprowadzić go na rynkowe szczyty.

Osiem lat po wejściu na polski rynek Liberty Direct zmienia nazwę. Wyrzuca z niej człon „direct” i zastępuje słowem „ubezpieczenia”. Rebranding pokazuje, że towarzystwo, które jest jednym z największych sprzedawców polis przez telefon i internet, przestało wierzyć w ten kanał i szuka nowej drogi rozwoju.

— Kiedy wchodziliśmy do Polski, oczekiwaliśmy, że kanał direct zdobędzie znaczący udział w rynku ubezpieczeniowym. Tak się jednak nie stało. Direct osiągnął już poziom, którego szybko nie da się zwiększyć — mówi Marcin Warszewski, dyrektor generalny Liberty Ubezpieczenia.

Dane Polskiej Izby Ubezpieczeń są bezlitosne i pokazują postępującą erozję rynku direct. O ile ubiegły rok zamknął się niewielkim spadkiem o 1,2 proc., to pierwsza połowa tego roku była już tragiczna — łączna sprzedaż polis przez internet i telefon wyniosła zaledwie 537 mln zł, o 10 proc. mniej niż rok wcześniej. Tymczasem Liberty, które jest jedną z największych amerykańskich instytucji finansowych, ma wobec Polski ambitniejsze plany niż utknięcie w kurczącej się niszy.

— Chcemy dostać się do grona największych ubezpieczycieli majątkowych w Polsce. By awansować do pierwszej dziesiątki, musimy podwoić składkę. Zamierzamy to osiągnąć przez wprowadzenie do oferty nowychubezpieczeń i wchodzenie w nowe kanały sprzedaży — zapowiada Marcin Warszewski.

Pierwsza nowość to pakiet polis dla małych i średnich przedsiębiorstw. To duża zmiana, bo do tej pory Liberty sprzedawało ubezpieczenia dla klientów indywidualnych. Kolejną jest to, że nowy produkt będzie oferowany tylko przez sieć współpracujących z towarzystwem multiagencji. Ten kanał sprzedaży obecnie dostarcza spółce już połowę składki, docelowo tradycyjne kanały mają przynosić większość przychodów.

— Stawiamy na rozwój ubezpieczeń majątkowych. Obecnie tylko 15 proc. naszej składki przynoszą polisy, które nie są OC komunikacyjnym. Chcemy, by jego udział był znacznie mniejszy — podkreśla szef Liberty Ubezpieczenia.

Kolejnym krokiem ma być rozpoczęcie współpracy z brokerami oraz wejście na rynek ubezpieczeń flotowych. Będzie to pierwszy krok w segmencie dużych klientów korporacyjnych. Towarzystwo nie jest pierwszym directem, który zdecydował się na transformację w ubezpieczyciela uniwersalnego z silną nogą sprzedaży bezpośredniej. Podobną drogę w ostatnich latach przeszło Link4, które także postawiło na produkty dla małych firm i weszło na rynek flotowy (ubezpiecza np. około 1 tys. aut sieci handlowej Tesco).

Po zakończeniu transformacji Liberty jedynym czystym directem nad Wisłą zostanie AXA Direct (ale francuski gigant ma drugą spółkę majątkową, która koncentruje się na klientach biznesowych).