Liczba członków OFE rośnie średnio o 5-6 proc.
Klienci funduszy emerytalnych
Wrzesień i październik to najlepszy czas na werbowanie klientów. Większość absolwentów szkół średnich i wyższych rozpoczyna bowiem pracę. Od początku roku OFE zwiększyły liczbę klientów średnio o 5-6 proc.
Fundusz emerytalny będzie wybierało średnio około 300 tys. osób rocznie. Z danych Bankowego OFE wynika, że w latach 2000-2003 około 1,4 mln młodych ludzi podejmie pierwszą pracę i wybierze fundusz. Po podpisaniu umowy będą mieli 7 dni, aby wybrać OFE. Jest to kolejne wyzwanie dla funduszy. Aby ich pozyskać, muszą one konkurować przede wszystkim opłatami i wynikami inwestycyjnymi.
Nieopłacalne transfery
Druga możliwość to „podbieranie” klientów konkurencji. Obecnie nie jest to jednak opłacalny interes ani dla członków OFE, ani dla towarzystw emerytalnych zarządzających funduszami. Członkowie OFE ponoszą bowiem wciąż dość wysokie koszty związane ze zmianą funduszu, dla PTE zaś oznacza to wyższe koszty funkcjonowania, m.in. ze względu na konieczność utrzymywania dużej liczby akwizytorów i ich opłacanie. Tym bardziej że liczba skutecznych transferów jest niewielka, ze względu na stałe problemy ZUS z przesyłaniem składek klientów OFE.
Nie ma także żadnych racjonalnych czynników, które przemawiałyby za zmianą OFE przez ich klientów. Wciąż nie można bowiem rzetelnie porównać ich wyników inwestycyjnych. Ponadto zbyt mało czasu upłynęło, aby zarządzający aktywami mogli pokazać swoje umiejętności. Dopiero w przyszłym roku, kiedy zostanie wyliczona średnia ważona stopa zwrotu wszystkich OFE oraz minimalna wymagana stopa zwrotu, będzie można miarodajnie ocenić jakość ich inwestycji.
OFE nie rezygnują z aktywnych starań o nowych członków. Większość przygotowała jesienne kampanie reklamowe.
Liczy się marka
Zdaniem Romany Rucińskiej, wiceprezes PTE Skarbiec-Emerytura, wzrost liczby klientów z rynku pierwotnego będzie ściśle powiązany z udziałem w rynku poszczególnych OFE. Jak wynika z badań, osoby między 21. a 30. rokiem życia, czyli potencjalnie nowi klienci OFE, stawiają na największe OFE, o najbardziej znanej marce.
— Jeżeli fundusze nie wypromowały swojej marki w ubiegłym roku, to obecnie, aby to zrobić, będą potrzebowały 2-3 lat. Na rynku wtórnym natomiast podstawą do zmiany funduszu będą wyniki inwestycyjne — mówi Romana Rucińska.
Od początku tego roku fundusze zwiększyły liczbę klientów średnio o 5-6 proc.
Katarzyna Ostrowska